Powiem krótko: gdyby Putin w 2010 nie zamordował Lecha Kaczyńskiego, dziś nie mógłby zająć Krymu. A pożal się Boże prezydęt Komoruski nawet nie postawił armii w stan gotowości bojowej mimo manewrów w obwodzie Kalingradzkim - napisał [red. - zachowaliśmy oryginalną pisownię] na Facebooku warszawski radny Maciej Maciejowski - informuje gazeta.pl. Większość komentujących mocno oburzyła się na ten wpis. Część dorada nawet dobrego psychologa.

To nie pierwszy raz, gdy radny "zaistniał" w internecie. Bronił kiboli, atakujący rosyjskich kibiców podczas Euro 2012, nazwał też prezydenta Bronisława Komorowskiego "bydlęciem i pajacem", za co wyleciał z PiS.