Tragedia na moście w Petersburgu. Autobus najpierw zaczął taranować samochody, potem przerwał barierki mostu i wpadł do rzeki
Policja w Petersburgu i nurkowie próbują pomóc ofiarom wypadku na moście - donosi RMF FM. Rozpędzony autobus, na którego pokładzie było kilkanaście osób, staranował auta, potem przerwał barierki i wpadł do rzeki Mojka - podaje RMF FM.
Policja stara się też ustalić, co było przyczyną podejrzanego zachowania kierowcy.
Rośnie bilans ofiar
Według rosyjskich serwisów, w wypadku zginęły cztery osoby, a cztery są reanimowane.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Andrzej Mężyński
<p><span>Dziennikarz. Zaczynał w „Super Expressie”, w Dziennik.pl od samego początku istnienia portalu, czyli kwietnia 2006. Obecnie jest wydawcą i redaktorem Newsroomu, zajmuje się także działem Technologie. W czasie wolnym gra w gry komputerowe oraz maluje figurki do Warhammera. Uwielbia koty.</span></p>