Donald Tusk odniósł się do słów posłanki Krystyny Pawłowicz o Władysławie Bartoszewskim. Nazwała go "pastuchem słabej klasy", po tym jak pojawił się w spocie wyborczym zachęcającym do głosowania w eurowyborach. Premiera słowa posłanki dotknęły osobiście i uważa te słowa za paskudne - zwłaszcza wobec seniorów. Jak mówił, Władysław Bartoszewski staje się symbolem pokolenia ludzi, którzy przeżyli wojnę i obozy koncentracyjne i takie osoby wymagają szacunku.

>>>Monika Olejnik o Krystynie Pawłowicz: Durne babsko

 Szef rządu mówił, że PiS to duża partia, od której coś może w przyszłości zależeć. Dlatego jej liderzy powinni jednoznacznie powiedzieć za czym się opowiadają. Jeśli mówią słowami posłanki Pawłowicz i stawiają na konfrontacyjną politykę wobec sąsiadów, to - zdaniem premiera - są śmiertelnym zagrożeniem dla Polski. Donald Tusk uważa, że PiS mógł przedstawić swoje stanowisko choćby wczoraj podczas debaty o sejmowej informacji Radosława Sikorskiego o polityce zagranicznej.