To nie jest dobry moment - protest w obliczu śmierci, ale też gloryfikacja w obliczu śmierci osób i spraw wątpliwych. Życzyłbym wszystkim, aby zachowali umiar. Szczególnie osoby wierzące powinny mieć tę refleksję. Przyjdzie czas na oceny historyczne i polityczne. Ale te oceny w obliczu śmierci tracą na znaczeniu. Dzisiaj pan generał, w rozumieniu ludzi wierzących, jest przed sądem, nie opinii publicznej, nie przeciwników i wiernych towarzyszy walki, ale w obliczu sądu Pana całej historii. Tej historii, która była bardzo skomplikowana i trudna - mówił na antenie TVP Info prezydent Bronisław Komorowski. Wydaje mi się, że tutaj nie było miejsca na żadne transparenty. A ich pojawienie się pokazuje, że to jest sprawa w dalszym ciągu niesłychanie emocjonująca. Ale źle emocjonująca - dodał.

Komorowski uważa, że najlepiej zachował się sam generał, bo na jego grobie znalazł się prosty napis: tu spoczywa Wojciech Jaruzelski, żołnierz. Komorowski przyznał też, że oceniając generała musi pamiętać o słowach swojego ojca i Tadeusza Mazowieckiego, którzy mówili mu, ze coś jest magicznego w mundurze. Człowiek, który go nosi w większym stopniu musi myśleć w kategoriach służby ojczyźnie. Później powtórzył to Tadeusz Mazowiecki. Znalazłem potwierdzenie tej tezy podczas pracy w MON. To było także treścią mojej rozmowy z generałem Jaruzelskim, bo szukałem potwierdzenia tego i znajdowałem w jego wypowiedziach, kiedy mówił, że akceptuje demokrację. Jestem na sto procent pewien, że musiał mieć satysfakcję z faktu odzyskania przez Polskę niepodległości - tłumaczył.

ZOBACZ TAKŻE: Kwaśniewski o Jaruzelskim: To patriota najwyższej próby>>>