Wymiar polityczny jest taki, że sitwa się obroniła, politycy uratowali swoje stołki i jak mówił Radosław Sikorski w rozmowie z ministrem Rostowskim „zdrowie naszego najwyższego przywódcy, oby żył wiecznie”. Taki jest dzisiaj stan euforii po stronie Platformy Obywatelskiej, a w Polsce jak bieda była, tak bieda jest - stwierdził na antenie TVP Info Joachim Brudziński, poseł Prawa i Sprawiedliwości.

Ze stwierdzeniami czołowego polityka PiS nie zgodziła się Urszula Augustyn z PO. Nie widać po nas euforii. Nie wydaje mi się, żebym miała dzisiaj znakomity nastrój; żeby ktokolwiek miał. I nie będziemy go mieli do momentu, dopóki sprawa nie zostanie wyjaśniona - stwierdziła. Wszyscy dobrze wiemy, że pierwszym i najważniejszym krokiem jest sprawdzenie, kto stoi za tymi nagraniami, jaki ma cel i dlaczego zrobił to w momencie, kiedy Polska prowadzi bardzo poważne negocjacje w Unii Europejskiej - dodała polityk rządzącej partii.

Brudziński odpowiedział, że jego bardziej niż kto nagrywał, interesuje to, co mówili ministrowie Tuska. Przecież nie chodzi o to, jaki kelner i za ile nagrał Sienkiewicza czy Rostowskiego, tylko o to, o czym rozmawiali Sienkiewicz z Belką i Rostowski z Sikorskim - podsumował.

ZOBACZ TAKŻE: Wotum zaufania dla Tuska. Jak głosowali posłowie? MAMY LISTĘ POSŁÓW>>>