O tym, że poszukiwanie tych, którzy zlecili nagranie polityków w warszawskich restauracjach, i tych, którzy przekazali taśmy mediom, to ostatnia misja Bartłomieja Sienkiewicza, sam zainteresowany mówił krótko po wybuchu afery taśmowej. Donald Tusk - wbrew prognozom - nie odwołał na razie ministra spraw wewnętrznych ze stanowiska. Jednak o tym, że rząd czeka poważna rekonstrukcja, mówią otwarcie ważni politycy PO. Do rekonstrukcji ma dojść pod koniec wakacji lub tuż po.

Pierwszym kandydatem do odstrzału wydaje się właśnie Sienkiewicz. "Fakt" pisze, że jego następcą może zostać Roman Giertych, niegdyś szef Ligi Polskich Rodzin i współpracownik Jarosława Kaczyńskiego, dziś adwokat reprezentujący m.in. Radosława Sikorskiego.

- Nie mam w tej chwili takich planów. Informuję pana, że w tej chwili nie zamierzam podejmować żadnych zobowiązań politycznych. Co będzie w przyszłości? Tego nie wiem - odpowiedział pytany przez "Fakt" o swój powrót do polityki. 

O tym, że Giertych ma porzucić pracę w kancelarii dla polityki, mówi się od dawna. Podobnie było przy okazji ostatnich wyborów, kiedy spekulowano, że może on wystartować z list PO jako kandydat do europarlamentu. 

CZYTAJ WIĘCEJ: Sienkiewicz: Nie mam przyszłości politycznej. Ale wyjaśnię, kto podsłuchiwał >>>

ZOBACZ TAKŻE: Sienkiewicz zrobił, co zamierzał? Zmiany w Państwowej Wytwórni Papierów Wartościowych >>>