Lider SLD zaznaczył, że każdy były premier powinien pozytywnie odpowiadać na zaproszenie urzędującego. Polityk zwrócił jednak uwagę, że właściwym forum do kontaktów między rządem a opozycją jest parlament, a nie Kancelaria Prezesa Rady Ministrów.

Przypomniał, że jego klub od dawna postuluje wprowadzenie raz w miesiącu godziny pytań do premiera, bo to w Sejmie toczy się zasadniczy spór między rządzącymi a opozycją. - Ubolewam, że od jakiegoś czasu funkcje kontrolne Sejmu w stosunku do rządu bardzo osłabły  - powiedział lider Sojuszu. 

Leszek Miller dodał, że propozycja Ewy Kopacz by tematem dyskusji był samorząd i budżet obywatelski jest domeną samorządowców. Dlatego, zdaniem szefa SLD, dyskusji powinny być poddany problem poszkodowanych w wyniku rosyjskiego embarga rolników. 

Szef SLD zaznaczył, że nie ma wątpliwości, iż propozycja spotkania, którą wysunęła Ewa Kopacz ma charakter wyborczy.

Premier zaprosiła na jutrzejsze popołudnie wszystkich liderów ugrupowań reprezentowanych w Sejmie. Do tej pory zaproszenie poza Leszkiem Millerem przyjęli także szef PSL Janusz Piechociński oraz lider Twojego Ruchu Janusz Palikot.