- Zwykle jest bardzo uprzejmym człowiekiem. Od czasu do czasu wybucha - mówił w Radiu Zet. I przekonywał, że Stefan Niesiołowski zwykle nie podejmuje ataku bez przyczyny.

Dlatego też, jest zdania, że Niesiołowski nadal powinien zasiadać w pierwszych ławach. - Nikt nie będzie mówił, gdzie mają siadać posłowie Platformy Obywatelskiej - podkreślił.

To odpowiedź na żądanie Jarosława Kaczyńskiego o przesadzeniu Stefana Niesiołowskiego, "który nieustannie urąga" dalej od sejmowej mównicy. 

Polityk PO tydzień temu prawicowych dziennikarzy nazwał "pisowskimi śmieciami" za to, że zarzucają premier Kopacz nierzetelność w sprawie katastrofy smoleńskiej.

- Skończmy te jałowe spory. Możemy się różnić, ale nie musimy się zwalczać - powiedziała także Ewa Kopacz podczas poniedziałkowej konferencji. - Nigdy więcej "trzech poziomów niżej", ale też nigdy więcej "pisowskich śmieci". Nigdy więcej "pan jest zerem, panie pośle", ale też nigdy więcej "unijnej szmaty" - zaapelowała.