Monika Olejnik zabrała głos w sprawie kontrowersyjnej wypowiedzi Stefana Niesiołowskiego, która padła w jej programie. Poseł PO użył
w nim sformułowania "PiS-owskie śmiecie", czym oburzył
prawicowe środowiska.
Olejnik zarzucono, że nie zareagowała odpowiednio na ostre słowa Niesiołowskiego. "Oburzajcie się, ale na wszystkich. Kto jest bez winy, niech pierwszy rzuci kamieniem" - napisała w felietonie dla "Gazety Wyborczej".
Przypomina w nim, że Niesiołowskiemu zdarzyło się już obrażać "Gazetę Wyborczą", "Politykę" i innych krytykujących PO.
- można przeczytać.
Jak podkreśla, "zabawne jest, kiedy oburzają się propisowscy dziennikarze, sprawiedliwi wśród dziennikarzy, niepokorni i żądają, by Platforma rozliczyła się ze Stefanem Niesiołowskim". I wylicza sytuacje, w których "nie zauważyła oburzenia" powyższych środowisk.
- pisze. A w innym miejscu także:
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Gazeta Wyborcza
Powiązane
Zobacz
|