Wiadomo przy tym, że jeszcze dziś ma być przeprowadzona sekcja zwłok - inne decyzje i informacje o wynikach postępowania będą znane w środę.

- 8 listopada wieczorem doszło do zdarzenia, które według wstępnej oceny było samobójstwem - targnięciem się na własne życie Jakuba Struzika przez skok z wysokości - powiedział PAP prokurator.

Teraz prokuratura prowadzi śledztwo, które ma przynieść odpowiedź na pytanie, czy nikt nie namawiał Jakuba Struzika do samobójstwa.

Nowe fakty w sprawie syna marszałka ujawnia także "Rzeczpospolita".  Młody Struzik miał przyjechać do kobiety, z którą był kiedyś w związku. Pili wino, potem jego towarzyszka wyszła na chwilę do sklepu. Gdy wróciła, Jakub już nie żył. - Wypadł z 10. piętra. Zginął na miejscu - cytuje wypowiedź mokotowskich policjantów gazeta.

Marszałek Struzik o śmierci syna poinformował na Facebooku. "Kochałem mojego jedynego Syna ponad wszystko, od dziś świat będzie już zupełnie inny" - napisał. Jakub miał 28 lat. CZYTAJ WIĘCEJ NA TEN TEMAT>>>