Według Błaszczaka, Trybunał Konstytucyjny orzekł, że możliwe jest wydłużenie kadencji organów samorządowych. Tym samym - według szefa klubu PiS - możliwe jest skrócenie kadencji. Błaszczak odniósł się też do słów prezydenta Bronisława Komorowskiego, który pomysł skrócenia kadencji sejmików określił jako "odmęt absurdu i szaleństwa politycznego" Jego zdaniem, prezydent chroni interesy skompromitowanej korporacji sędziowskiej, która skompromitowała także państwo polskie.

Mariusz Błaszczak powiedział, że zwróci się do marszałka Sejmu, by projekt został rozpatrzony na najbliższym posiedzeniu Izby, które rozpoczyna się jutro. Poparcia projektu PiS nie wyklucza SLD. Rzecznik Sojuszu Dariusz Joński zaznaczył, że jest to bardzo poważny projekt. Politycy Sojuszu zapowiadają, że przeanalizują projekt pod kątem jego zgodności z konstytucją i innymi ustawami. Potem przyjdzie czas na konsultacje z samorządowcami. Od efektu tych prac będzie zależało ewentualne poparcie SLD dla skrócenia kadencji.

Tymczasem Janusz Piechociński, lider PSL-u, wypowiada się prześmiewczo o projekcie PiS. Proponuje on, by ustalić, że wybory będą się odbywać co kwartał, dopóki nie wygra ich Prawo i Sprawiedliwość. Zdaniem Piechocińskiego PiS składając projekt chce odwrócić uwagę od problemu braku możliwości zawierania przez PiS koalicji powyborczych:PiS jako przyczyny złożenia projektu podaje zamieszanie i chaos podczas przeprowadzania wyborów samorządowych, niewłaściwe przygotowanie kart do głosowania oraz niewystarczające wyjaśnienie wyborcom procedury głosowania.
Projekt PiS przewiduje, że kadencja sejmików województw wybranych w wyborach samorządowych 16 listopada tego roku upłynie 31 marca przyszłego roku.

CZYTAJ TAKŻE: Frasyniuk: Wszyscy pracujemy na wygraną Kaczyńskiego>>>