W kolejnych latach kwota ta doszłaby już do 50 mld zł.

Na samych tylko frankowiczów rząd musiałby wysupłać dodatkowe 34 mld zł.

"Ale to niejedyne oczekiwania Polaków - zniesienie wyższego wieku emerytalnego w 2016 roku kosztowałoby nas 10 mld zł i z każdym rokiem ta suma rosłaby o kilka miliardów złotych. Przywrócenie przywilejów dotyczących wcześniejszych emerytur to kolejne 6-7 mld zł. Podwyżki płac dla nauczycieli o 700 zł dają w przyszłym roku 5,5 mld zł dodatkowych wydatków" - wskazuje dla przykładu "Rzeczpospolita".

- Na pochyłe drzewo wszystkie kozy skaczą. Sławne porozumienie rządu z górnikami pokazało, że od rzędu można coś wyrwać dla siebie. Teraz i inni będą próbować - komentuje Janusz Jankowiak, główny ekonomista Polskiej Rady Biznesu. A Wiktor Wojciechowski, główny ekonomista Plus Banku ostrzega, że taka sytuacja nie wróży nic dobrego.

- Rząd jest całkowicie uległy. Przy konstruowaniu budżetu na 2016 roku można się więc spodziewać rozrzutności - mówi. 

CZYTAJ TEŻ: PiS chce pomóc frankowiczom. PO: To tanie schlebianie >>>