Kancelaria Prezydenta ani nie złoży zawiadomienia do prokuratury, ani nie będzie się ubiegać o zwrot sprzętu, który odchodzący prezydent w ostatnich dniach urzędowania wypożyczył do swojego biura - podaje RMF FM.

Okazuje się bowiem, że wszystko odbyło się zgodnie z zarządzeniem z 1996, na mocy którego urzędująca głowa państwa ma wyposażyć byłych prezydentów w sprzęt do ich biur. Na jego podstawie, ludzie Bronisława Komorowskiego pożyczyli z Pałacu Prezydenckiego aż 101 przedmiotów - od mebli po kieliszki i żyrandol.