Generał, który był gościem Trójki, pozytywnie ocenił apel amerykańskiego prezydenta Baracka Obamy o utworzenie koalicji do walki z Państwem Islamskim. Przypomniał, że Polska od dawna jest w koalicji antyterrorystycznej, walczącej z talibami i Al Kaidą. Zdaniem generała, nasz kraj powinien wysłać do walki z terrorystami to, co ma najlepszego, czyli jednostki specjalne.

Gość Trójki zwrócił uwagę, że polskie prawo nie reguluje sprawy użycia jednostek specjalnych, takich jak GROM, przeciwko terrorystom. Dodał, że nie ma też uregulowań dotyczących przyjmowania imigrantów ani systemu ich sprawdzania. Generał Polko podkreślił, że trzeba stworzyć strategię działania, która pozwoli w przyszłości imigrantom na powrót do swoich krajów.

Mówiąc o przyszłorocznym szczycie NATO w Warszawie, generał wyraził opinię, że będzie on bardzo dobrze strzeżony i trudno będzie się nawet zbliżyć do miejsca obrad. Inaczej będzie ze Światowymi Dniami Młodzieży w Krakowie. Spotkanie to z założenia będzie otwarte i trudno będzie skontrolować wszystkich jego uczestników, których ma być dwa i pół miliona. Zdaniem generała Polki, do zapewnienia bezpieczeństwa na Światowych Dniach Młodzieży nie wystarczą służby państwowe. Potrzebne będzie też przeszkolenie wolontariuszy.

Zdaniem gościa Trójki, nie ma dziś takiego wspólnego frontu walki z Państwem Islamskim, jaki udało się utworzyć przeciwko talibom. Panuje natomiast chaos - działania krajów zachodnich nie są skoordynowane, a Arabia Saudyjska i Iran mają swoje interesy. Generał Polko podkreślił, że do skutecznej walki z Państwem Islamskim potrzebne jest wsparcie dla sił lokalnych, na przykład armii irackiej. Trzeba też odciąć źródła finansowania terrorystów, gdyż obecnie swobodnie handlują oni ropą naftową i narkotykami. Gość Trójki wyraził opinię, że do walki z dżihadystami nie jest konieczna interwencja lądowa. Wystarczy wsparcie materialne i wywiadowcze dla armii irackiej i innych sił walczących z terrorystami.