Później w Sejmie zapewniała dziennikarzy, że sprawy nie ma. Tłumaczyła, że w TVN-ie odpowiedziała na pytanie o wypowiedź wiceprezesa PiS-u Adama Lipińskiego, który miał zasugerować postawienie byłego premiera przed Trybunałem Stanu. Powiedziała, że rozmawiała z nim, a on zaprzeczył. Podkreśliła, że nie ma dyskusji i - jak się wyraziła - takiego problemu.

Adam Lipiński także zaprzeczył w rozmowie z dziennikarzami, że nic nie mówił na temat stawiania przed Trybunałem Stanu byłego szefa rządu. Nie słyszałem, żeby teraz ktoś o tym myślał - zapewnia polityk. Dodał też, że będzie się domagał sprostowania informacji od dziennikarza, który ją podał.

Członkowie Rady Ministrów ponoszą odpowiedzialność przed Trybunałem Stanu za naruszenie konstytucji lub ustaw, a także za przestępstwa popełnione w związku z zajmowanym stanowiskiem. Uchwałę o pociągnięciu członka Rady Ministrów do odpowiedzialności przed Trybunałem Stanu Sejm podejmuje na wniosek Prezydenta Rzeczypospolitej lub co najmniej 115 posłów większością 3/5 ustawowej liczby posłów. Tak stanowi konstytucja.