Dziennik Gazeta Prawana logo

Senatorowi PiS grozi Trybunał Stanu. Powód? Złamanie konstytucji

15 grudnia 2015, 06:20
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Sędzia
Sędzia/Shutterstock
Jeden z polityków PiS może stanąć przed Trybunałem Stanu. Powód? Złamanie Konstytucji RP w zakresie zakazu prowadzenia działalności gospodarczej, osiągania korzyści z majątku Skarbu Państwa oraz nabywania tego majątku.

Białostocka prokuratura sprawdza, czy przy wyborze Jana Dobrzyńskiego doszło do popełnienia przestępstwa. Powód? Łączenie mandatu z czerpaniem korzyści z majątku Skarbu Państwa

Jan Dobrzyński był senatorem od 2007 do 2011 r. W tegorocznych wyborach ponownie dostał się do izby wyższej parlamentu. Od 2010 r. łączy działalność publiczną z zawodową. I tu pojawia się kłopot: zgodnie z art. 108 konstytucji senator nie może prowadzić działalności gospodarczej z osiąganiem korzyści z majątku Skarbu Państwa lub samorządu terytorialnego ani nabywać tego majątku. Za naruszenie zakazów grozi pociągnięcie do odpowiedzialności przed Trybunałem Stanu, który orzeka w przedmiocie pozbawienia mandatu.

- mówi Krzysztof Krasowski, który startował w wyborach do Senatu i przegrał z przedstawicielem PiS.

Polityk udziałowiec

Cała historia zaczyna się w 2010 r. Wówczas Konsorcjum Inwestycyjne nabywa od Skarbu Państwa pakiet większościowy w spółce Supon. Umowę w imieniu konsorcjum podpisuje Tomasz Grzybowski. Czy Jan Dobrzyński jest jakkolwiek związany z nabywcą? Jeśli bazować na jego oświadczeniu majątkowym złożonym w 2010 r. - nie. Jednak zgodnie z informacją z Krajowego Rejestru Sądowego był wtedy udziałowcem konsorcjum.

- odpowiada na nasze pytanie. Zapytaliśmy. - czytamy w odpowiedzi udzielonej przez kierownik biura zarządu Supon Białystok Martę Grzybowską. Doktor Mariusz Bidziński, wykładowca na Uniwersytecie Humanistycznospołecznym SWPS, przypomina, że podanie nieprawdy w złożonym oświadczeniu grozi odpowiedzialnością karną zgodnie z art. 233 kodeksu karnego.

Już sam fakt posiadania przez Dobrzyńskiego udziałów w konsorcjum w ocenie ekspertów oznacza, że senator PiS dopuścił się złamania konstytucyjnego zakazu, i wystarcza do postawienia go przed Trybunałem Stanu.

- stwierdza dr Mariusz Bidziński. Jak tłumaczy, zakaz prowadzenia działalności gospodarczej przez posłów i senatorów jest sformułowany w sposób ogólny, więc nie ma znaczenia układ własnościowo-udziałowy. Wystarczy być wspólnikiem spółki nabywającej majątek państwowy. Nie trzeba być jej prezesem - którym notabene Dobrzyński został bezpośrednio po przestaniu pełnienia mandatu w 2011 r.

Zadanie dla marszałka

Kwestia kolejna: zgodnie z art. 108 konstytucji działalność gospodarcza nie może się opierać na osiąganiu korzyści z majątku Skarbu Państwa lub samorządu terytorialnego. Innymi słowy, niedopuszczalna jest sytuacja, w której biznes (współ)prowadzony przez polityka wygrywa przetargi czy uzyskuje zamówienia z "wolnej ręki" od lokalnych włodarzy. Jan Dobrzyński w rozmowie z nami deklaruje, że Supon Białystok nie brał udziału w postępowaniach przetargowych. Z naszych ustaleń wynika jednak co innego.

– informuje Marta Lewandowska z Rejonowego Zarządu Infrastruktury w Bydgoszczy. W tym czasie Jan Dobrzyński był jeszcze senatorem. - wskazuje zastępca szefa zarządu ppłk Krzysztof Wronkowski.

Supon Usługi to spółka niemająca obecnie związku z Dobrzyńskim. To głównie ona wygrywa postępowania przetargowe. Jej siedziba mieści się jednak pod tym samym adresem co Supon Białystok. Udziałowcem jest zaś żona senatora Dobrzyńskiego, a w radzie nadzorczej zasiada jego córka. Co robi teraz Jan Dobrzyński? Jak nas informuje, z dniem wyboru na urząd senatora zrezygnował z zarządzania Suponem Białystok.

Prawnicy przyznają, że sprawa wygląda na bardzo zagmatwaną. - wskazuje dr Mariusz Bidziński.

Małgorzata Świeca, partner w kancelarii Świeca i Wspólnicy i dyrektor departamentu prawa konstytucyjnego, zaznacza z kolei, że postępowanie senatora ocenić należy jako mocno kontrowersyjne zarówno pod kątem zgodności z zakazem konstytucyjnym, jak i z art. 33 ust. 2 ustawy o wykonywaniu mandatu posła i senatora (t.j. Dz.U. z 2011 r. nr 7, poz. 29 ze zm.), w myśl którego posłowie i senatorowie nie mogą podejmować dodatkowych zajęć ani otrzymywać darowizn mogących podważyć zaufanie wyborców do wykonywania mandatu zgodnie z dobrem narodu.

Jerzy Kozdroń, sędzia Trybunału Stanu oraz jego wiceprzewodniczący, komentuje: . Mówiąc prościej, zdaniem sędziego Kozdronia sprawa może zawędrować przed trybunał. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj