Petru nie zgodził się z opinią prezesa Prawa i Sprawiedliwości, że Trybunał mógłby zakwestionować ustawę o wypłacie 500 złotych na dziecko. Powiedział, że uważa to za marnotrawstwo, ale byłoby to rozwiązanie zgodne z konstytucją. - O co wam chodzi? - zapytał Petru dodając, że nie na tym miała polegać "dobra zmiana".

- My jesteśmy w stanie zaproponować Polakom dobrą zmianę i my naprawdę damy radę. Oni rady nie dadzą - oświadczył Ryszard Petru.

Odpowiadając na pytanie o dalsze działania opozycji, przywódca Nowoczesnej powiedział, że będzie ona wchodzić w koalicje z innymi ugrupowaniami w obronie polskiej racji stanu. Będzie też prowadzić normalną pracę parlamentarną. Petru wyraził przy tym nadzieję, że posłowie PiS-u powstrzymają niedemokratyczne działania tej partii.

Rzeczniczka Nowoczesnej Kamila Gasiuk-Pihowicz nie zgodziła się z twierdzeniami PiS-u, że orzeczenia Trybunału były niekorzystne dla obywateli. Przypomniała, że wiele orzeczeń było korzystnych, jak na przykład obrona świadczeń opiekunów niepełnosprawnych i wprowadzenie dodatkowego dnia wolnego za święto przypadające w dzień wolny od pracy.

Mówiąc o ewentualnej nowelizacji ustawy o Trybunale, Gasiuk-Pihowicz podkreśliła, że teraz jest czas na wykonanie jego ostatnich orzeczeń. Dodała, że PiS chce obniżyć rangę Trybunału. Rzeczniczka Nowoczesnej przypomniała, że jej partia proponuje, aby Sejm wybierał sędziów Trybunału większością dwóch trzecich. Chce też poszerzenia grona podmiotów, które mogłyby wskazywać kandydatów na sędziów. Zdaniem Kamil Gasiuk-Pihowicz, po wprowadzeniu takich zmian nie można byłoby mówić, że Trybunał jest uzależniony od jednej partii.