Andrzej Duda mówił o wspólnym stanowisku Warszawy i Bratysławy w kwestii imigracji. - Przede wszystkim Europa powinna pilnować swoich granic zewnętrznych. Trwanie Strefy Schengen jest w interesie zarówno Polski, jak i Słowacji  - powiedział. Jak dodał, dlatego właśnie trzeba przyjmować programy, wspierające kraje, których granice zewnętrzne granice Unii Europejskiej są narażone na napływ uchodźców.

- Zarówno Polsce, jak i Słowacji potrzebna jest silna Unia Europejska - przekonywał polski prezydent. - W naszym interesie jest UE jako silny organizm, wspólnota państw narodowych, z otwartymi granicami wewnętrznymi i swobodą przemieszczania się - dodał.

Jak mówił Andrzej Duda, rozmowa z Andrejem Kiską dotyczyła też polsko-słowackich planów współpracy w dziedzinie infrastruktury, budowy dróg ekspresowych, autostrad, połączeń kolejowych, a także wspólnej infrastruktury energetycznej, w kontekście sprzeciwu wobec Nord Stream 2.

Andrzej Duda przyznał, że liczy, że jeszcze przed wakacjami uda mu się odwiedzić Bratysławę z oficjalną wizytą.

Prezydent Andriej Kiska wyraził nadzieję, że lipcowy szczyt NATO w Warszawie rozwieje niepokój, związany z konfliktem na wschodzie Europy. Zaznaczył, że Polska i Słowacja mają zbieżne interesy w polityce zagranicznej i gospodarczej. - Kiedy po raz pierwszy spotkaliśmy się w Czerwonym Klasztorze, powiedzieliśmy sobie, jaki mamy stosunek do budowy Nord Stream 2, było to nasze wspólne stanowisko. Od wtedy ta sprawa nabrała biegu, przez ten rok doprowadziliśmy do tego, że o tym się mówi  - powiedział prezydent Słowacji. Jego zdaniem, rozbudowa Gazociągu Północnego to problem, który dotyczy całej Europy.

Projekt Nord Stream 2 zakłada budowę trzeciej i czwartej nitki morskiego gazociągu z Rosji do Niemiec, co znacznie zwiększy jego przepustowość. Porozumienie w tej sprawie Rosja i Niemcy podpisały we wrześniu 2015 roku. Budowie sprzeciwiają się państwa Europy Środkowo-Wschodniej.