Jarosław Sellin skrytykował w Radiu ZET Hannę Gronkiewicz-Waltz. Jego zdaniem postawa ws. pomnika smoleńskiego na Krakowskim Przedmieściu jest "małostkowa"

Nie rozumiem tej postawy, ale zapewniam panią Hannę Gronkiewicz-Waltz, że pomnik upamiętniający ofiary katastrofy i prezydenta Kaczyńskiego powstanie - mówił polityk Prawa i Sprawiedliwości w Radiu ZET.

Chwalił również głaz z tablicą, który nielegalnie ustawiono przed warszawskim ratuszem. Dziwię się, że sama pani prezydent Hanna Gronkiewicz-Waltz, jego następczyni, na to nie wpadła. Dobrze, że takie upamiętnienie jest, właściwy jest też napis upamiętniający Lecha Kaczyńskiego - mówił Sellin.

Nie bronił jedynie płaskorzeźby na głazie, na której Lech Kaczyński nie jest do siebie podobny. Kwestia ocen estetycznych to jest oczywiście kwestia otwarta - uciął.

Politycy PiS w wypowiedziach dotyczących katastrofy smoleńskiej często mówią, że Lech Kaczyński "poległ". Monika Olejnik przypomniała, że takie sformułowania odnosi się do osób, które zginęły w czasie bitwy lub wojny.

O tym, co było przyczyną katastrofy smoleńskiej, to się dopiero dowiemy - powiedział wtedy polityk.

Zginął w czasie pełnienia obowiązków państwowych, reprezentując państwo polskie. Można też użyć sformułowania, że poległ - ocenił Sellin.