Macierewicz, który zabrał głos na koniec debaty nad wnioskiem PO o jego odwołanie, na wstępie dziękował premier Beacie Szydło, która wcześniej zabrała głos w jego obronie. Minister powiedział, że było to wystąpienie "w obronie państwa polskiego, polskiego wojska i polskiego interesu narodowego" oraz "w imieniu tego wszystkiego, co dla każdego Polaka, a zwłaszcza posła (...), powinno być najważniejsze – godności, honoru i bezpieczeństwa narodu polskiego".

Macierewicz podkreślał też, że na słowa pochwały zasłużyły tysiące ludzi, którzy w PRL przeszli przez "ścieżki zdrowia", więzienie i internowanie.

Tysiącom, o których Platforma Obywatelska nie chciała nigdy pamiętać, wobec których się naigrywała, wobec których uprawiała politykę swojego lidera, gazety, która nazwała Kiszczaka i Jaruzelskiego ludźmi honoru. Dzisiaj wy raz jeszcze przywołujecie te słowa i ten sposób działania. Rzeczywiście macie za co się wstydzić – zwracał się minister do posłów PO.

Przypomniał, że w tym tygodniu w Warszawie będzie miał miejsce szczyt NATO. – Za dwa dni tutaj odbędzie się wydarzenie, które zagwarantuje Polsce i całemu zespołowi państw Europy Środkowo-Wschodniej bezpieczeństwo – podkreślił Macierewicz.

Do tego czasu Polska, i owszem, była w NATO, tyle że była bardziej jako rodzaj siły przywoływanego argumentu publicystycznego niż rzeczywistej obecności gwarantującej nam bezpieczeństwo. Bo przez lata PO zgadzała się na to, by obecność była swoistym pozorem jedynie, by było państwo, które ma prawo weta wobec polskiego bezpieczeństwa. Tym państwem była Rosja, a wy aprobowaliście tę sytuację, w której zewnętrzne mocarstwo mogło zdecydować, czy u nas będą, czy nie będą wojska sojusznicze. To ulega zmianie – stwierdził szef MON.

Dodał, że od szczytu NATO w Polsce będą mogły, jeżeli tego będziemy chcieli, stacjonować wojska sojusznicze zdolne do bojowego działania. – Nawet nigdy nie podnieśliście takiego postulatu, nie mówiąc o tym, że nie podjęliście żadnych działań w tej mierze – powiedział szef MON do PO.

Ten rząd doprowadził do fundamentalnej zmiany sytuacji geopolitycznej Polski i zapewnia jej bezpieczeństwo. To jest prawdziwy powód waszego ataku – dodał Macierewicz.

Odnosząc się do przedstawiciela wnioskodawców Stefana Niesiołowskiego, Macierewicz pytał, czy u źródeł ataku na niego "stoi wyłącznie fobia poszczególnych ludzi", czy "zapiekłość człowieka, który kiedyś, dawno temu uchodził za odważnego antykomunistę, a dzisiaj powtarza najbardziej podłe słowa Urbana i Trybuny Ludu".

Czy ta przemiana odpowiada waszym intencjom politycznym, czy PO, która kiedyś uważała, że wywodzi się także z Solidarności, chce dzisiaj pokazać Polakom twarz Urbana? To jest wasza intencja? – pytał szef MON.

Zwijaliście armię, likwidowaliście armię, uważaliście, że armia nie jest Polsce potrzebna, bo uważaliście, że przez następne 20 lat nie będzie wojny, opieraliście rachunek na błędnej diagnozie i zapatrzeniu w obce rady i obce złudzenia – zarzucał Macierewicz.

Odnosząc się do zastrzeżeń dotyczących momentu ogłoszenia decyzji o wysłaniu kontyngentów wspierających operację przeciw tzw. Państwu Islamskiemu, Macierewicz powiedział, że wiedzieli o tym przywódcy ugrupowań parlamentarnych, którzy uczestniczyli w posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa Narodowego.

ZOBACZ WIDEO >>> Macierewicz musi odejść?