Powodem wykluczenia tych czterech polityków - jak poinformował dziennikarzy rzecznik PO Jan Grabiec - było szkodzenie wizerunkowi Platformy. W przypadku tych osób chodzi o szkodzenie wizerunkowi PO, chodzi o działanie na szkodę partii - powiedział dziennikarzom rzecznik PO.

Dodał, że decyzja o wykluczeniu zapadła niemal jednomyślnie. 20 osób głosowało za wykluczeniem tych osób, dwie lub trzy osoby w dwóch głosowaniach głosowały odmiennie - powiedział Grabiec.

Marciniak: Po decyzji o usunięciu posłów możliwy rozłam w Platformie

Decyzja o usunięciu z PO polityków kojarzonych z wewnętrzną opozycją może stać się katalizatorem daleko idących zmian w tej partii - uważa dr hab. Ewa Marciniak z Instytutu Nauk Politycznych UW. Jej zdaniem, możliwy jest rozłam w Platformie.

- Najłatwiej jest usunąć z partii osoby, które nie wpisują się w filozofię sprawowania władzy czy samej partii politycznej. To jest najprostsze, bo dyskusja z nimi jest trudniejsza - dodała.

Według dr Marciniak koncentrowanie się na wewnętrznej opozycji, w obliczu wyzwań stojących obecnie przed PO, to rozmienianie się na drobne. To nie sprzyja Platformie, wręcz może być katalizatorem daleko idących zmian personalnych, a być może także programowych i strukturalnych - oceniła.

Politolog uważa, że Platforma stoi przed koniecznością jasnego określenia swoich zadań jako czołowa partia opozycyjna, która ma proponować alternatywę wobec rządzącej partii. Tymczasem - jak mówiła - PO znalazła się teraz na drodze do utraty tej pozycji na rzecz Nowoczesnej. W jej ocenie, decyzja o usunięciu trzech posłów może stać się "fermentem", który doprowadzi do powstania na początek koła sejmowego, a potem nowego klubu w Sejmie.

Moim zdaniem, można mówić wprost o możliwości rozłamu w Platformie. Zwłaszcza, że ci trzej politycy to nie są czołowi adwersarze Schetyny, bo za takich uważani są przecież: Ewa Kopacz, Cezary Grabarczyk, Cezary Tomczyk, być może też Stefan Niesiołowski - podkreśliła.

Ekspertka przyznała, że decyzję o wykluczeniu trzech posłów trzeba oceniać jako działanie wymierzone w Ewę Kopacz - b. premier i b. liderkę PO oraz jej zaplecze. Dodała, że nie przyniesie to jednak zamierzonego skutku i nie osłabi Ewy Kopacz, a wręcz może mocniej zintegrować wokół niej wewnętrzną opozycję.