- Dziś wiemy coraz więcej, mówię tak teraz co miesiąc, bo co miesiąc tej wiedzy na temat tragedii smoleńskiej jest więcej, ale ostateczne orzeczenia, ostateczne ujawnienie prawdy jeszcze przed nami. Musimy o to walczyć, musimy o to walczyć tym bardziej, że ci którzy tę prawdę ukrywali są znów aktywni i nie ukrywają też swoich celów - mówił prezes PiS w wystąpieniu przed Pałacem Prezydenckim.

- Mówią o tym, że powstanie komisja, po ich ewentualnym zwycięstwie, która będzie badała manipulacje faktami przy badaniach, które były prowadzone przez zespół Antoniego Macierewicza, chcą zlikwidować IPN, chcą zlikwidować CBA, pokazują wprost, że ich Rzeczypospolita, nie chcę tutaj wymieniać numerów, ta ich Rzeczypospolita miałaby się opierać na kłamstwie i na zgodzie na nadużycie. Nasza Rzeczypospolita musi opierać się na prawdzie - powiedział Kaczyński.

Mówił, że podczas poniedziałkowej mszy w warszawskiej katedrze, która poprzedziła marsz przed Pałac Prezydencki, padły słowa, że "prawda jest korzeniem wolności".

- Tak, to jest stwierdzenie, którego nie da się odrzucić, to jest stwierdzenie, które jest fundamentem naszego myślenia o wolności i o tym wszystkim co z wolności wynika, o losie naszego narodu, który był zawsze ostoją wolności, o naszym systemie politycznym, o sposobie rządzenia, o życiu publicznym, o naszej misji, misji w Europie i świecie, bo my Polacy, mamy taką misję i tą misją jest właśnie wolność, a wolność, to prawda, wolność to coś czego podstawą jest prawda - mówił prezes PiS.

- Musimy iść dalej - kontynuował Kaczyński - "być tutaj za miesiąc, w wigilię święta narodowego". - Musimy być w kolejnych miesiącach, aż do tego momentu, gdy usłyszmy z ust przedstawicieli państwa co się stało, co się naprawdę stało w Smoleńsku i kiedy odsłonimy tu, niedaleko stąd, pomnik ofiar katastrofy smoleńskiej i pomnik prezydenta Lecha Kaczyńskiego - powiedział prezes PiS.

- Dopiero wtedy nasza misja będzie skończona, ona trwa, ona ciągle ma sens, także dlatego, że ci którzy są przeciw nam, mają już dzisiaj tylko jedną broń, poza kłamstwem oczywiście, tą bronią jest prowokacja. Musimy wiedzieć, że ona będzie stosowana i musimy umieć ją odrzucić, właściwie potraktować, bo to jest nasza droga do pełnego zwycięstwa i przyjdzie to pełne zwycięstwo - jestem o tym głęboko przekonany - powiedział Kaczyński.

Wcześniej w poniedziałek w warszawskiej katedrze św. Jana odbyła się msza św. w intencji pary prezydenckiej Lecha i Marii Kaczyńskich oraz pozostałych ofiar katastrofy smoleńskiej. Następnie zgromadzeni przeszli przed Pałac Prezydencki.

Tam zgromadziło się również kilkunastu manifestujących z inicjatywy "Obywatele RP". Manifestujący podkreślali, że nie protestują przeciwko miesięcznicy smoleńskiej oraz zwolennikom PiS, ale - jak mówili - przeciw "łamaniu konstytucji przez Jarosława Kaczyńskiego".

- Tym, z czym tutaj walczymy nie jesteście wy, tylko kłamstwa waszego wodza Jarosława Kaczyńskiego - mówili pod adresem uczestników marszu. Skandowali również hasło "Wolność, równość, demokracja".