Według doniesień mediów na temat planów marszałka Sejmu, po wprowadzeniu opracowywanych w Kancelarii Sejmu zmian jedynie przewodniczący klubów i kół poselskich będą mogli zgłaszać wnioski formalne. Posłowie zapłacą też kary finansowe za wypowiadanie się nie na temat podczas obrad. Zdaniem Ryszarda Petru, proponowane regulacje to nic innego jak wprowadzanie cenzury. - To ograniczenie parlamentaryzmu - stwierdził w programie Moniki Olejnik w TVN24.

Szef Nowoczesnej skomentował także umieszczenie kotary w sejmowym korytarzu prowadzącym do gabinetu marszałka.

Chodzi o to, żeby nie było widać, kiedy odwiedza go Jarosław Kaczyński. Kotara świadczy o tym, że marszałek chce się od czegoś odgrodzić. A gdy człowiek chce coś zasłonić, to oznacza, że się czegoś wstydzi - ocenił Petru.