W oświadczeniu zamieszczonym na Facebooku ruchu Kukiz'15 podano, że klub kierowany przez Pawła Kukiza zdecydował o wykluczeniu Liroya-Marca ze swoich szeregów, ponieważ - jak napisano - "w swojej działalności poselskiej otoczył się ludźmi, dla których, ze względu na nasze standardy, nie może być miejsca w ruchu Kukiz’15". Do tej sprawy odniósł się lider ugrupowania Paweł Kukiz w piątkowej audycji Polskiego Radia 24.

- Piotra prosiliśmy od ponad pół roku o zerwanie kontaktów ze swoimi najbliższymi współpracownikami, którzy według nas nie są zbyt transparentni - powiedział. Dopytywany, czy chodzi o osoby, które brały udział w reprywatyzacji, Kukiz odpowiedział: To się okaże, czy brały udział w stu procentach, czy nie brały; do komisji reprywatyzacyjnej będą skierowane sprawy przez nas, przez Kukiz’15, dotyczące chyba dwóch czy trzech kamienic.

- Wystarczyło odciąć się od tych kontrowersyjnych ludzi - podkreślił, dodając, że Kukiz’15 nie może pozwolić sobie na jakikolwiek cień kontrowersji. - Jak istnieją bardzo poważne wątpliwości co do transparentności, tak to nazwijmy, ludzi bardzo blisko związanych z którymś z posłów klubu Kukiz'15, to niestety są dwie opcje: albo trzeba się takich ludzi pozbyć, albo pozbyć się ich wraz z posłem. Lider Kukiz'15 podkreślił, że jeśli Liroy-Marzec podejmie decyzję o zerwaniu kontaktów z osobami, o których mowa, "w każdej chwili" może wrócić do klubu.

Kukiz zapytany został również o spekulacje, jakoby powodem usunięcia z klubu Liroya-Marca była jego chęć kandydowania w wyborach samorządowych na prezydenta Warszawy. - To nie było powodem - powiedział Kukiz. Zaznaczył, że o tym "ewentualnie starcie" dowiedział się z mediów, a sam Liroy-Marzec "zaprzeczał takim informacjom".

Liroy-Marzec pisze o "głębokim smutku"

Asystent Liroya-Marca przesłał do redakcji oświadczenie posła. - W mojej działalności na rzecz Obywateli nigdy nie kierowałem się szyldami partyjnymi ani nazwiskami liderów. Mam wrażenie, że dziś zakomunikowana posłom Kukiz’15 decyzja o wykluczeniu mnie z klubu sejmowego tego ugrupowania zapadła dużo wcześniej - czytamy w mailu.

- Treść tzw. Komunikatu prezydium klubu Kukiz’15 napawa mnie głębokim smutkiem. Jestem jednak przekonany, że ogromna większość Koleżanek i Kolegów z sejmowego klubu Kukiz’15 szczerze wierzy w jednomandatowe okręgi wyborcze, demokrację obywatelską i wysokie standardy polityczne. Trzymam kciuki za powodzenie tego środowiska, bo oznacza to powodzenie dla Obywateli - napisał Liroy-Marzec.

- W mojej działalności poselskiej będę, jak zawsze, współpracował ze wszystkimi ludźmi dobrej woli. Niezależnie od tego, czy są z K15, PiS, PO czy .N. Nadal będę także współpracował z organizacjami społeczeństwa obywatelskiego ponad politycznymi wojnami.  W mojej pracy nic się nie zmienia. Jestem posłańcem Obywateli - podsumował.