W niedzielę w programie "Kawa na ławę" w TVN 24 politycy byli pytani, czy nieobecność prezydent Warszawy Hanny Gronkiewicz-Waltz w czasie obrad komisji weryfikacyjnej ds. reprywatyzacji w stolicy przynosi szkodę jej i PO.

Wiceszef MON Michał Dworczyk (PiS) uznał, że to kolejny problem dla PO. - Pani prezydent jest wiceszefową tej formacji, PO powinna wyciągnąć konsekwencje z jej postępowania - podkreślił.

Sławomir Neumann (PO) zwrócił uwagę, że do tej pory w komisji zeznawali ludzie, którzy zostali wyrzuceni dyscyplinarnie przez Hannę Gronkiewicz-Waltz, mają sprawy w prokuraturze i oczerniają ją i miasto. Jednocześnie dodał, że brak przedstawiciela miasta podczas obrad komisji jest niekorzystny z punktu widzenia prezydent. Jak dodał, była rozmowa na ten temat z Hanną Gronkiewicz-Waltz.

- Szanuję jej decyzję, że ona sama nie chce stanąć przed tą komisją, uważając ją za niekonstytucyjną. Jest prawnikiem, profesorem prawa i mówi, że stanie przed każdym organem konstytucyjnym, czyli prokuraturą, czy innymi organami, które są prawnie umocowane w Polsce - mówił poseł.

- Natomiast uważamy - i taką informację przekazaliśmy pani prezydent - że pełnomocnik ratusza powinien brać udział w takich posiedzeniach i pokazywać, jaka jest prawda - dodał. Neumann pytany był, czy szef PO Grzegorz Schetyna poprosił prezydent, by wysłała na komisję pełnomocnika, czy może raczej było to polecenie partyjne. - Nie ma poleceń partyjnych dla samorządowców. Każdy odpowiada za swój kawałek - podkreślił.

Paweł Rabiej (Nowoczesna), który jest członkiem komisji weryfikacyjnej również ocenił, że z punktu widzenia komisji dobrze by było, żeby pani prezydent, albo reprezentant ratusza na tych posiedzeniach się zjawili. Według niego w interesie publicznym byłoby wyjaśnienie kwestii reprywatyzacji oraz poznanie opinii i wiedzy drugiej strony, czyli reprezentantów miasta, które straciło nieruchomości. Ocenił też, że prezydent Warszawy, stawiając się na wezwanie komisji, pokazałaby zainteresowanie kwestiami dotyczącymi reprywatyzacji.

Piotr Zgorzelski (PSL) uważa, że reprezentant ratusza powinien się zjawić na komisji chociażby z szacunku dla ustawodawcy. - Wszak przyjęliśmy tę ustawę i przedstawiciel partii, której pani prezydent jest wiceprzewodniczącą, zasiada w tej komisji - zauważył. - Wystarczyłoby wysłać pełnomocnika albo zastępcę, który byłby przygotowany do rozmowy - powiedział Zgorzelski. Według niego obecnie posiedzenia komisji służą tylko "grillowaniu PO" i "lansowaniu kandydata na prezydenta z PiS".

Marek Jakubiak (Kukiz'15) skierował swoje słowa do Gronkiewicz-Waltz: Chcę pani przypomnieć, że jest pani prezydentem miasta stołecznego Warszawy, miasta-bohatera, i nie przynosi pani w tej chwili ani chluby, ani zaszczytu temu miastu. Powinna się pani podać do dymisji.

Krzysztof Łapiński, rzecznik prezydenta Andrzeja Dudy, nawiązując do stylu komunikacji Gronkiewicz-Waltz, która komentowała na portalu społecznościowym działania komisji weryfikacyjnej podkreślił: Skoro pani prezydent odpowiada via Twitter, to może komisja powinna przesłuchać panią prezydent przez Twittera - ironizował.