Prezydent przemawiając w poniedziałek wieczorem do zgromadzonych pod pomnikiem Powstania Warszawskiego, oddał hołd "rycerzom biało - czerwonej", uczestnikom sierpniowego zrywu w 1944 r. Przypomniał też swoją rozmowę ze śp. gen. Januszem Brochwiczem-Lewińskim ps. "Gryf", którego zapytał, czy warto było rozpoczynać powstanie. Popatrzył na mnie, a przecież wiedziałem jaka była jego przeszłość (...). Powiedział: Panie prezydencie, dla tej Polski, teraz, to było warto.

W uroczystości na pl. Krasińskich, która jest częścią obchodów 73. rocznicy wybuchu powstania warszawskiego, biorą udział m.in. weterani II wojny światowej, w tym powstańcy warszawscy, przedstawiciele władz państwowych oraz mieszkańcy Warszawy.

Apel Poległych, który był wygłaszany w poprzednich latach, został w ubiegłym roku zastąpiony Apelem Pamięci. Wymieniani są w nim nie tylko ci, którzy polegli, ale także np. dowódcy powstania warszawskiego, którzy zmarli śmiercią naturalną. Dodana została również grupa kilku osób, które są zasłużone w kultywowaniu pamięci o powstaniu warszawskim, m.in. prezydent Lech Kaczyński, który zginął w katastrofie smoleńskiej.

Po uroczystości przy Pomniku Powstania Warszawskiego planowany jest koncert pt. "Chłopcy z tamtych lat".