Krzysztof Wyszkowski ma przeprosić b. prezydenta za to, że mówił w mediach, iż przed kilku laty wygrał z nim proces dotyczący oskarżenia o bycie tajnym współpracownikiem SB o pseudonimie "Bolek". Wtorkowy wyrok jest nieprawomocny. Na jego ogłoszeniu nie pojawiła się w sądzie żadna ze stron procesu.

- Bez wątpienia podanie przez pozwanego informacji o przegranej przez powoda procesu o Bolka stanowiło naruszenie dóbr osobistych powoda w postaci godności, czci, dobrego imienia, pozycji zawodowej i prestiżu- powiedziała w uzasadnieniu wyroku sędzia Magdalena El-Hagin.

Wyszkowski oburzony

- Orzeczenie Sądu Okręgowego zapadło w chwili, gdy decyduje się kształt polskiego sądownictwa: czy "będzie jak było", czy też dokonana zostanie reforma. Wobec tego, ograniczę się do zadedykowania tego wyroku panu prezydentowi Andrzejowi Dudzie, jako materiał do przemyśleń na kolejne spotkanie z panem prezesem PiS Jarosławem Kaczyńskim - powiedział PAP.

Dodał, że jego zdaniem jest to "objaw pozostawania polskiego wymiaru sprawiedliwości w atmosferze z czasów generała Wojciecha Jaruzelskiego oraz prezydentury Aleksandra Kwaśniewskiego i Lecha Wałęsy". - Myślę, że każdy człowiek - a chyba jednak większość Polaków o tym wie, że Lech Wałęsa był płatnym szpiclem Służby Bezpieczeństwa, donosił na swoich kolegów i brał za to pieniądze - musi przyjąć to orzeczenie sądu ze zdziwieniem - ocenił.

Sprawa Wałęsa kontra Wyszkowski

Sprawa dotyczy prawomocnego wyroku Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z marca 2011 r., nakazującego b. działaczowi Wolnych Związków Zawodowych Wybrzeża przeproszenie byłego prezydenta za wypowiedź w telewizji 16 listopada 2005 r., w której nazwał byłego przywódcę Solidarności tajnym współpracownikiem SB. Wyszkowski nie wykonał tego wyroku; w tej sytuacji Wałęsa skorzystał z tzw. zastępczego wykonania przeprosin i opublikował je 19 listopada 2012 r. w TVN na swój koszt. We wrześniu 2013 r. Sąd Rejonowy w Sopocie oddalił powództwo Wałęsy przeciw Wyszkowskiemu o zapłatę 24 tys. zł tytułem zwrotu byłemu prezydentowi kosztów za emisję przeprosin. Dwa miesiące później były prezydent sam wycofał pozew - TVN zwrócił mu bowiem koszty ogłoszenia. Wniosku Wyszkowskiego o kasację wyroku z 2011 r. Sąd Najwyższy nie rozpatrzył.

Tymczasem - jak informował pełnomocnik Wałęsy - Wyszkowski od dłuższego czasu informował w wielu mediach, że wygrał ten proces sprzed sześciu lat.

Gdański sąd nakazał we wtorek Wyszkowskiemu zamieszczenie na głównych stronach internetowych kilku mediów m.in. Gazety Polskiej Codziennie, Radia Maryja, Telewizji Republika, Faktu, Frondy oraz wyszkowski.com.pl przez okres 3 miesięcy oświadczenia o następującej treści: "Ja Krzysztof Wyszkowski przepraszam pana prezydenta Lecha Wałęsę za rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji jakoby Lech Wałęsa przegrał proces sądowy dotyczący naruszenia jego dóbr osobistych wszczęty w związku z moimi nieprawdziwymi twierdzeniami o współpracy Lecha Wałęsy ze Służbą Bezpieczeństwa i pobieraniu za to pieniędzy. Oświadczam, że Sąd Apelacyjny w Gdańsku prawomocnym wyrokiem z dnia 24 marca 2011 r. zobowiązał mnie do przeproszenia pana Lecha Wałęsy za naruszenie jego dóbr osobistych polegające na oświadczeniu, że Lech Wałęsa współpracował ze Służbą Bezpieczeństwa i pobierał za to pieniądze".

Jednocześnie sąd upoważnił powoda do zamieszczenia tych przeprosin na portalach informacyjnych (z wyjątkiem wyszkowski.com.pl ) na koszt Wyszkowskiego, gdyby ten nie wykonał wyroku. Sąd orzekł także, że pozwany ma usunąć tytuł publikacji "Po 9 latach Wałęsa ostatecznie przegrał proces o 'Bolka'" ze swojej strony internetowej, zamieszczony 7 października 2014 r. Zasądził również od Wyszkowskiego 300 zł na pokrycie kosztów procesu.