Prokuratura i CBA prowadzą postępowanie dotyczące popełnienia przestępstwa na szkodę Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku. Organa ścigania nie informują o żadnych szczegółach sprawy. Wiadomo, że w środę CBA zabezpieczyło pewne dokumenty w gdańskim magistracie.

Rzeczniczka gdańskiego ratusza Magdalena Skorupka-Kaczmarek wyjaśniła, że chodziło o umowę, w której magistrat i Muzeum „zobowiązywali się do realizacji wszelkich przedsięwzięć o charakterze historycznym, muzealnym i patriotycznym związanych z obroną Westerplatte lub realizowanych na polu bitwy Westerplatte”. Rzeczniczka dodała, że umowa ta, wraz z aneksem, została - zgodnie z prośbą - udostępniona w środę CBA, a funkcjonariusze byli zainteresowani głównie aneksem rozwiązującym umowę.

Do sprawy odnieśli się na konferencji prasowej w czwartek w Sejmie posłowie PO: Grzegorz Furgo i Agnieszka Pomaska.

Zdaniem Pomaski CBA weszło do ratusza "tylko po to, żeby otrzymać dokument, o który w normalnym trybie mogłaby wystąpić prokuratura". Jej zdaniem dokument ten jest również dostępny w Muzeum II Wojny Światowej

Mamy do czynienia z zastraszaniem samorządowców. Mamy do czynienia z pokazem siły - mówiła Pomaska. Jej zdaniem "to jest też próbka tego, co czeka nas przez najbliższy rok w kampanii samorządowej". Furgo zaznaczył, że wejście CBA do urzędu to jest jasny "komunikat dla społeczeństwa i mieszkańców Trójmiasta: tam jest coś bardzo groźnego". Ktoś, kto wydał decyzję o wejściu funkcjonariuszy CBA do urzędu miejskiego w Gdańsku ośmiesza tę instytucję - powiedział posłanka.

Zdaniem Furgo "jest to sygnał dla wszystkich samorządowców, którzy mogą zagrozić PiS-owi w najbliższych wyborach samorządowych".

Pomaska zapowiedziała też, że złoży interpelację do ministra spraw wewnętrznych i administracji Mariusza Błaszczaka oraz ministra koordynatora służ specjalnych Mariusza Kamińskiego w sprawie wyjaśnień i "czy angażowali się osobiście w tę sprawę".