Decyzja PO o tym, kto będzie kandydatem tej partii na prezydenta Gdańska, jeszcze nie zapadła; tymczasem Adamowicz ogłosił zamiar kandydowania na w niedzielę w mediach społecznościowych.

Reklama

Jest ważne, by być razem mimo różnic, które oczywiście są - powiedział Adamowicz na briefingu prasowym. Jak dodał, "wszystko jest możliwe". Podkreślił, że "spotkanie było bardzo dobre, będą kolejne spotkania".

Dopytywany przez dziennikarzy, czy jest możliwe, że podejmie decyzję o rezygnacji z kandydowania, Adamowicz oświadczył: Ja nie zrezygnuję z kandydowania, będę kandydował.

Pod koniec września ub.r. przed Sądem Rejonowym w Gdańsku rozpoczął się proces Adamowicza, oskarżonego o podanie nieprawdziwych danych w oświadczeniach majątkowych w latach 2010-2012. Według prokuratury, nie umieścił w oświadczeniach dwóch z siedmiu posiadanych mieszkań, a także nie zgadzają się dane dotyczące zgromadzonych oszczędności, wszystkie były zaniżone - najmniej o kwotę ponad 51 tys. zł, a najwięcej o ok. 320 tys. zł. Adamowicz przyznał przed sądem, że nie umieszczał w oświadczeniach wszystkich informacji o swoim majątku. Po postawieniu w 2015 r. zarzutów przez prokuraturę Adamowicz zawiesił członkostwo w PO.