25 października, w 99. rocznicę utworzenia Sztabu Generalnego Wojska Polskiego, bp Guzdek w homilii przypominał, że papież Franciszek podczas ubiegłorocznych Światowych Dni Młodzieży przestrzegał przed "sprzedawcami dymu" czyli tymi, którzy "sprzedają fałszywe iluzje, czarują słowem, nie myśląc o konsekwencjach". - Co może myśleć o polskiej armii młody, zdolny człowiek, do którego wciąż docierają sprzeczne informacje o priorytetach wojska, o jego sile i znaczeniu, o ciągłych reformach w strukturach dowodzenia w siłach zbrojnych? Czyż nie będzie stawiał pytań: jaki jest sens i czy warto być żołnierzem? - pytał wówczas biskup.

Media oceniły, że kazanie bp Guzdka było krytyką ministra obrony narodowej Antoniego Macierewicza i przeprowadzanych przez niego reform.

- To nadinterpretacja - stwierdził w piątek w wywiadzie dla "Rzeczpospolitej" biskup Guzdek. - Ten domniemany konflikt został wykreowany przez media - ocenił. - Zachodzących zmian w wojsku nigdy publicznie nie komentowałem, bo znam swoją rolę. Mam być ewangelizatorem, a nie komentatorem - oświadczył. - Nie zamierzam być bohaterem jednego wieczoru w studiu telewizyjnym lub radiowym, newsa w Internecie - dodał.

- Od czasu reaktywacji ordynariatu polowego w 1991 roku jest już czternasty minister obrony, piąty prezydent. Świat się zmienia, rzeczywistość się zmienia, ale Ewangelia jest ciągle ta sama. Moją misją jest głosić Dobrą Nowinę wszystkim, do których zostałem posłany - przypominał biskup Guzdek.

Tłumaczył, że w kazaniach często stawia pytania, także te o sens bycia żołnierzem. - Czynię to dlatego, by pobudzić do myślenia. Przecież niczego nie mogę nakazać ani też zakazać, mogę jedynie zachęcić do refleksji - zaznaczył.

Odnosząc się do homilii z 25 października biskup polowy powiedział, że zwracał w niej uwagę na to, że niezwykle ważne jest udzielanie odpowiedzi na pojawiające się wśród żołnierzy pytania. - Mówiłem, że dla samych pytań nikt nie chce żyć, a tym bardziej nie odda życia. Żołnierz ma swoją tożsamość, jasno wyznaczony cel. Moim zadaniem, jako duszpasterza, jest w pierwszej kolejności kształtowanie charakterów, wpajanie zasad moralnych i troska o prawe sumienia- zaznaczył.

Dopytywany, dlaczego jego różne wypowiedzi odczytywane są jako polemika z ministrem obrony, biskup oświadczył, że publiczne wypowiedzi zawsze są narażone na niewłaściwą interpretację, a słowami wyrwanymi z kontekstu można uzasadnić nawet fikcyjną tezę. - Kamień można wykorzystać na dwa sposoby – może stanowić fragment wznoszonej budowli, ale można też nim uderzyć drugiego człowieka - stwierdził.

Podkreślił, że nie wypowiada się na tematy ściśle wojskowe, ponieważ nie jest to w zakresie jego kompetencji. - Od tego są fachowcy. Ja jestem duszpasterzem - wskazywał.

Bp Guzdek poinformował, że po wygłoszeniu homilii z okazji 99. rocznicy utworzenia Sztabu Generalnego WP, nie spotkał się z szefem MON, nie prostował też swoich słów. W jego ocenie nie było takiej potrzeby.