- Myślę, że przed opozycją demokratyczną, szczególnie przed PO i Nowoczesną, stoi zadanie trudne, ale dające szansę, jakim powinno być według mnie dążenie do świadomego procesu zjednoczenia – powiedział w rozmowie z Konradem Piaseckim, były prezydent.
Jego zdaniem zgodnie z zasadami obowiązującymi w medycynie, tak i w polityce zanim zacznie krytykować się obecnych liderów opozycji, trzeba się zastanowić, czy ma się lepszą propozycję.

Komorowski stwierdził, że Schetyna jest politykiem "jednym z najbardziej doświadczonych, niesłychanie sprawnym, jeśli chodzi o zdolność do kierowania pracą formacji politycznej", ale – jak dodał "charyzmy nie kupi się w sklepie i nie należy tego oczekiwać".

- Jestem sceptyczny co do oczekiwania, że każdy lider będzie miał jakieś nieprawdopodobne cechy, które będą oznaczały, że wszyscy będą szczęśliwi na jego widok. Jarosław Kaczyński ma fatalne notowania osobiste, ale rządzi Polską w tej chwili. Być może kluczem do sukcesu jest formuła funkcjonowania opozycji a nie personalia. Staram się sobie wyobrazić formułę lidera zbiorowego – analizuje gość Radia ZET.

W rozmowie poruszony został także temat polowań z udziałem dzieci. Były prezydent powiedział, że to forma wychowania. - W polskiej tradycji to zawsze było, że się kształtowało... Ja też byłem ukształtowany przez mojego dziadka – mówił. Dodał, że to moment, kiedy się kształtują dobre lub złe nawyki. - Więc raczej bym kładł nacisk nie na to, żeby uniemożliwić kształtowanie się postaw myśliwskich np. etycznych, tylko na to, żeby właśnie te postawy były etyczne – stwierdził.