To brzmi poważnie, bo to głos sformułowany w oficjalnym publikatorze, ale to zdanie jest wyrażone przez osobę, co do której konsekwentnie składam wnioski o wyłączenie ze składu, bo została powołana niezgodnie z procedurami - komentuje Rzecznik. Jego zdaniem Mariusz Muszyński nie jest sędzią Trybunału Konstytucyjnego.

Mam wrażenie, że panu Muszyńskiemu i innym osobom, które mają status wątpliwych sędziów TK, bardzo zależałoby, żeby na stałe uregulować ich status, żeby nikt się nie czepiał i wszyscy zapomnieli mówi gość Radia ZET.

Pytany przez Konrada Piaseckiego o to, czy konsekwentnie będzie wycofywał z Trybunału skargi, w których orzekać mieliby sędziowie "dublerzy", Adam Bodnar odpowiada:  -  Konsekwentnie będę składał wnioski o ich wyłączenie.

Jego zdaniem sprawy, które wycofał do tej pory „miały jeszcze jeden wymiar - wcześniej dochodziło do manipulacji składem”. - Sam pan Muszyński przyznał, że dochodziło do takiego ustawieniu składu TK, żeby odpowiadał on wyrokowi, który jest zakładany – tłumaczy RPO i dodaje, że to „przeczy idei funkcjonowania Trybunału”. 

Bodnar uważa, że w Trybunale Konstytucyjnym są sprawy, które mają „mocno polityczne znaczenie i nie ma co liczyć tu na niezależność TK”. Jego zdaniem orzeczenia, które pojawiałyby się z udziałem sędziów „dublerów”, mogłyby „zagrażać obywatelom, bo legitymizowałyby pewne przyjęte ustawy i utrudniały pracę sędziom”.