Wałęsa: Pozwę Kaczyńskiego o milion euro
Im bliżej wydania przez IPN książki o dokumentach dotyczących przeszłości Lecha Wałęsy, tym robi się goręcej. Były prezydent, choć jeszcze publikacji nie czytał, już zagroził Lechowi Kaczyńskiemu procesem za nazwanie go agentem "Bolkiem". Teraz uściśla. Będzie domagał się miliona euro. Od każdego, kto macza palce w "paszkwilu, opartym na prowokacji SB".
- Opozycjonista nie chce orderu od prezydenta
- Kaczyński: Władze miały haka na Wałęsę
- Wałęsa i Kaczyński razem będą kibicować Polakom
- Kaczyński nie padnie w ramiona Wałęsie
- Prezes Trybunału: Kaczyński złamał prawo
- Platforma: Kaczyński kłamie
- Rządowo-prezydenckie pojednanie w powietrzu
- "Wałęsa mógł być szantażowany przez bezpiekę"
- Wałęsa zaprasza Kaczyńskich na imieniny
- Znak pokoju nie połączył Kaczyńskiego i Wałęsy
- Książka o Wałęsie wywołała wojnę w IPN
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Jest wystarczająco dużo czasu i dowodów, by wycofać się z tej prowokacji i przeprosić" - ostrzega Lech Wałęsa na swojej stronie internetowej.
To reakcja byłego prezydenta na mającą ukazać się wkrótce książkę historyków IPN - Sławomira Cenckiewicza i Piotra Gontarczyka. Ma ona zawierać dowody na to, że w latach 70. Wałęsa współpracował z SB jako agent o pseudonimie Bolek.
To ewenement, by książka, której nie można jeszcze przeczytać, wzbudzała takie emocje. Lech Wałęsa od kilku dni wytacza coraz cięższe działa.
"W związku z próbą uruchomienia paszkwila opartego na prowokacji SB, informuję sprawców z Prezydentem Kaczyńskim i P. Kurtyką na czele, że będę domagał się od każdego imiennie i solidarnie po milionie euro" - straszy były przywódca "Solidarności".
Były prezydent już wcześniej zapowiedział, że pozwie do sądu prezydenta Kaczyńskiego za to, że ten nazwał go w wywiadzie agentem "Bolkiem".
Według Wałęsy, "Lech Kaczyński jest zakompleksionym małym człowiekiem". "Są tacy ludzie w Polsce - Kaczyńscy, różni Zybertowicze - którzy zawsze będą w łajnie grzebać" - grzmiał wczoraj w TVN24.
Zdaniem byłego prezydenta, wszystkie działania wobec niego to "świadoma i przemyślana prowokacja godząca" w jego imię i zwycięstwo Solidarności.
"W tej chwili chodzi przede wszystkim o to, czy polskie życie publiczne będzie się opierało na zasadzie dostępu do prawdy, czy na mechanizmach w istocie cenzurujących tę prawdę" - powiedział tymczasem Jarosław Kaczyński. W ten sposób odniósł się do listu Wałęsy, w którym domaga się on przeprosin od prezydenta.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!