"Ograniczenie realnej wolności Polaków wynika z istniejących w różnych częściach naszego kraju, różnych społecznościach lokalnych, ale także szerszych - ograniczeń wynikających z funkcjonowania klik, układów - trzeba wracać do tego słowa - brudnych sieci" - mówił Jarosław Kaczyński.

"Tego wszystkiego czego niby nie ma, a jest i z tym zwykły obywatel, który chce podjąć działalność, się styka" - podkreślił

Jak mówił, często obywatel "chce działać, chce dobra, chce przeciwstawić się złu, tylko natrafia na mur obojętności, a bardzo często aktywnego przeciwdziałania". "Z tym wszystkim musimy walczyć" - dodał.

Jarosław Kaczyński zapowiedział, że jego partia będzie bronić Instytutu Pamięci Narodowej i mediów publicznych, bo - jak przekonywał - są to "instytucje prawdy".

"Chcę jasno powiedzieć, będziemy bronili tych instytucji, bo to są instytucje prawdy; to są instytucje, dzięki którym Polacy mogą być dobrze poinformowani" - oświadczył. Ocenił, że każdy, kto podnosi na te instytucje rękę, "działa przeciwko polskiej demokracji, przeciwko prawom polskich obywateli w imię interesów różnych, niewielkich mniejszości".

A Polacy muszą być poinformowani, żeby wiedzieć, gdzie działa "uklad" i żeby móc z nim walczyć.

PiS zamierza zwrócić się do młodych. "Trzeba dać szansę młodzieży. Przecież wszystko, co robimy, robimy po to, by się jej lepiej żyło. Dlatego właśnie przygotowaliśmy nasz nowy program" - powiedział na samym wstępie Jarosław Kaczyński. Jego słowa niemal natychmiast przerwały brawa. I tak było przez całe kilkudziesięciominutowe przemówienie, które prezes PiS wygłosił bez pomocy kartki.

Kaczyński ostrzegł, że program wymaga jeszcze doszlifowania i że nie zostanie szybko zrealizowany. "To jest program na lata. Cały czas będziemy także nad nim pracować. Za dwa lata są wybory do parlamentu. Mamy więc jeszcze tyle czasu na ciężką pracę, by ten program udoskonalić" - podkreślił prezes Prawa i Sprawiedliwości.

Zaapelował też do polityków o to, by walczyć o swoje prawa w Unii Europejskiej. "Trzeba przestać opowiadać, że Polska jest małym narodem. Nie, Polska jest dużym europejskim narodem. I powinniśmy mieć to wszystko, co inne duże europejskie narody" - zaznaczył.

"Musimy podjąć wysiłek, by w Polsce był wzrost gospodarczy. Musimy też unowocześnić nasz naród. Możemy o naszym programie dyskutować, jesteśmy gotowi do solidnej dyskusji. Ale nie do awantur, nie do PR-owskich zagrań" - zaznaczy Kaczyński, po raz kolejny dając do zrozumienia, że właśnie w taki sposób ocenia ostatnie działania premiera.

Donald Tusk chciał przyjechać na kongres PiS, by rozmawiać między innymi o walce z kryzysem. Został zaproszony na dziś, na godz. 20:00 - a więc już po kongresie. Z tego powodu szef rządu zrezygnował z przyjazdu do Krakowa.