Dziennik.plPolityka

Środa, 15 lutego 2012

Imieniny: Faustyna, Jowity, Georginy

Kwaśniewski zdradzi "Alka" na łożu śmierci

2009-05-23 | Ostatnia aktualizacja: 19:34 | Komentarze: 0 | skomentuj
Kwaśniewski: Nazwisko "Alka" zdradzę na łożu śmierci

Kwaśniewski: Nazwisko "Alka" zdradzę na łożu śmierci Fot. Pawel Ulatowski / Inne

"Alek" był pracownikiem "Życia Warszawy", w którym ja nie spędziłem nawet jednej minuty - powiedział w radiu RMF Aleksander Kwaśniewski. Pytany, czy ujawni tożsamość agenta, były prezydent odparł: "Może na łożu śmierci, jak będę pisał pamiętniki - to tak, ale dzisiaj ja nie jestem żadnym lustratorem i mnie brzydzi taka pozycja lustracyjna".

Pogoda

POLSKA

Środa 2012-02-15

temp. min -16°C max. 3°C
opady: umiarkowane opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

W Kontrapunkcie RMF FM i "Newsweeka" Aleksander Kwaśniewski zapewnił, że nie boi się publikacji Instytutu Pamięci Narodowej na temat "Alka". W najbliższym biuletynie IPN zamierza opublikować artykuł o rzekomej współpracy byłego prezydenta z komunistyczną Służbą Bezpieczeństwa.

"Ponieważ tej współpracy nie było, ponieważ wiem, że <Alek> to jest zupełnie inna osoba, i uczestniczyłem w procesie lustracyjnym w 2000 roku, który zakończył się prawomocnym orzeczeniem, więc się niczego nie boję" - mówił Kwaśniewski w RMF.

Pytany, dlaczego instytut zajmuje się jego osobą akurat teraz, były prezdent mówił: "Rozumiem, że to była zemsta za moją krytyczną wypowiedź o IPN. Co w tych dokumentach, materiałach będzie? Nie mam pojęcia, ale niczego się nie obawiam".

Zdaniem Kwaśniewskiego "sprawa jest odwlekana w czasie". "Państwo jesteście pierwsi, którzy o tym mówią po wielu tygodniach. Świadczy to, że tam nic po prostu ważnego nie ma" - powiedział. I dodał, że nie zamierza się w żaden sposób bronić.

"Ja, po pierwsze, nie chcę się bronić, bo ja zostałem obroniony decyzją sądu lustracyjnego. Po drugie, w trakcie tej procedury przed sądem lustracyjnym okazało się, że <Alek> był pracownikiem <Życia Warszawy>, w którym ja nie spędziłem nawet jednej minuty. To jest dziennikarz <Życia Warszawy> - tylko tyle mogę powiedzieć" - oznajmił Kwaśniewski.

Źródło: Dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Wiadomości Polityczne

    Walentynki w
Dziennik.pl Walentynki w Dziennik.pl
    «