Ksiądz wygrał 100 tysięcy dolarów w pokera
Katolicki wikary z parafii w Garden City w USA wziął udział w telewizyjnym turnieju pokerowym i dał się tam poznać jako wytrawny gracz. Ksiądz Andrew Trapp nie zdejmował koloratki do gry. Dobrze blefował. Znalazł się w finale turnieju i wygrał 100 tysięcy dolarów. Duchowny wie już, na co wyda pieniądze.
- Watykan potępia Włochów za granie na loterii
- Akordeon dał milion w "Milionerach"
- Zobacz, jak psychicznie chora przewraca papieża
- Papież wyjaśnia sprawę pedofilii
- Watykan bezbronny wobec szaleńców
- Dzieje Kościoła w Irlandii pisane pedofilią
- Lefebryści wracają na łono Kościoła
- W pokera nie zagrasz. Nawet z kolegami
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 23°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Ks. Trapp jest wikarym w kościele pw. Świętego Michała Archanioła w Garden City (Południowa Karolina). Przyznał się, że zawsze grał w karty. Gdy usłyszał o kwocie, którą można było
wygrać w pokerowym teleturnieju, nie wahał się ani chwili. Wiedział, że parafia potrzebuje grubych milionów na remont kościoła. Poprosił przełożonych o zgodę i obiecał im, że wygraną
przeznaczy właśnie na ten remont.
"Bóg dał mi talent do gry w karty i mogłem go użyć do pomocy w budowie naszego kościoła" - cytuje słowa księdza za agencją Associated Press portal Fronda.pl. Zdaniem
duchownego Kościół nie widzi nie złego w graniu w karty i grach losowych pod warunkiem, że korzysta się z tego w granicach rozsądku.

























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!