"Wizyta jest planowana, lecz na razie nie ma terminu" - powiedział dziennikarzom.

Ashton była bardzo krytykowana za to, że nie pojechała na Haiti tuż po trzęsieniu ziemi, które zdewastowało ten kraj.

Wizyta Ashton ma być, według przedstawiciela jej gabinetu, "kolejnym etapem" po wysiłkach na rzecz pilnej pomocy humanitarnej i wizyty na Haiti unijnego komisarza ds. rozwoju Karela De Guchta.

Chodzi zwłaszcza o międzynarodowe wysiłki na nieco dalszą metę (odbudowa Haiti) i międzynarodową konferencję darczyńców, która ma się zebrać w poniedziałek w Montrealu.

Krytykujący Ashton europosłowie są zdania, że powinna była ona udać się na Haiti natychmiast po trzęsieniu ziemi, które spustoszyło ten kraj. Przekonywali, że w działaniach na arenie międzynarodowej liczą się nie tylko pieniądze, ale też symbole. A takim byłby natychmiastowy wyjazd Ashton na miejsce tragedii, by ocenić szkody i koordynować działania państw UE.