W budynku doszło w nocy z wtorku na środę do wybuchu gazu. Dom zawalił się kilka godzin po eksplozji, a sąsiedni budynek został uszkodzony.

Według rzecznika belgijskiego MSW, co najmniej 21 osób zostało rannych, w tym trzy są w stanie krytycznym. Ocenia się, że w ruinach domu może znajdować się jeszcze kilkanaście osób. Łącznie z miejsca katastrofy ewakuowano 50 osób.

Poszukiwania zostaną wznowione po zabezpieczeniu miejsca wypadku.

W wyniku eksplozji w położonym o 100 metrów dalej ratuszu popękały szyby w oknach. W tym czasie, mimo późnej pory, odbywała się w nim sesja rady miejskiej. "Myślałam, że to zamach. Straty są znaczne" - powiedziała jedna z radnych Christine Defraigne.