"Nie mogę zagwarantować, że czeki zostaną wysłane 3 sierpnia jeśli nie rozwiążemy tego problemu. Po prostu w kasie nie będzie na to pieniędzy" - tłumaczył prezydent w wywiadzie dla telewizji CBS, który ma być emitowany we wtorek wieczorem.

W Białym Domu zostały wznowione we wtorek po południu negocjacje czołowych republikańskich i demokratycznych członków Kongresu z Obamą. Według źródeł w Partii Demokratycznej, zostali oni poproszeni o przedstawienie pomysłów, jak zlikwidować dzielącą obydwie strony różnicę w wysokości 600 miliardów dolarów dotyczącą negocjowanego zmniejszenia wydatków oraz dalszych oszczędności. Uważa się, że jest to niezbędne do zawarcia ugody.

Jak zaakcentował Obama w rozmowie z CBS, chodzi nie tylko o wypłatę świadczeń emerytalnych z funduszu Ubezpieczeń Społecznych, ale także pieniądze dla weteranów oraz zasiłki dla inwalidów.

Negocjatorzy zastanawiają się, przypomina telewizja CNN, jak uzyskać oszczędności sięgające czterech bilionów dolarów w ciągu 10 - 12 lat. Republikanie zażądali aby rząd przedstawił plan znaczącej redukcji wydatków w zamian za ustępstwa co do zwiększenia dopuszczalnego pułapu zadłużenia, który wynosi obecnie 14,3 biliona dolarów.

Przedstawiciele ekipy Obamy ostrzegli, że fiasko załatwienia tego do 2 sierpnia doprowadzi do częściowego zahamowania płatniczych zdolności rządu. Jeśli zaś Waszyngton nie będzie miał funduszy na płacenie rachunków, ostro wzrosną m.in. stopy procentowe oraz nastąpi osłabienie wartości dolara.

CNN zwraca uwagę, że Demokraci są wściekli ponieważ ich adwersarze odmawiają rozważenia jakichkolwiek cięć podatkowych.

"Republikanie chcą chronić najbogatszych, milionerów i miliarderów i zaszkodzić przeciętnym seniorom z klasy średniej" - przekonywał demokratyczny senator Chuck Schumer. Nazwał to podejściem niezrównoważonym. "To nie jest uczciwe. To nie jest moralne i nie będzie zaakceptowane" - oświadczył.