Franciszek o roli kobiety: Nie bardzo wiadomo, co ma robić w Kościele

| Aktualizacja:
X

Papież nawiązał do ogłoszenia przez Jana Pawła II listu apostolskiego o godności i powołaniu kobiety “Mulieris dignitatem”. Papież nazwał ten dokument “historycznym”, ponieważ jest pierwszym w historii Kościoła poświęconym kobiecie.

Papież Franciszek podkreślił, że mówiąc o tym, iż Bóg zawierzył kobiecie człowieka, Jan Paweł II miał na myśli przede wszystkim macierzyństwo. Wiele rzeczy może się zmienić i zmieniło się w wyniku ewolucji kulturowej i społecznej, pozostaje jednak fakt, że to kobieta zachodzi w ciążę, nosi w swym łonie i rodzi dzieci ludzi - powiedział papież. Franciszek skrytykował tendencję do spychania kobiety matki na margines, zarówno w społeczeństwie, jak i w Kościele. 

Cierpię, gdy widzę w Kościele i w niektórych organizacjach kościelnych, że rola posługi kobiety przesuwa się ku poddaństwu. Franciszek stwierdził, że dzieje się tak, ponieważ nie bardzo wiadomo, co kobieta ma robić w Kościele i powtórzył, że sprawa ta leży mu bardzo na sercu.

Papież Franciszek przyjął na audiencji w Watykanie uczestników międzynarodowego kongresu zorganizowanego przez Papieską Radę do Spraw Świeckich. Biorą w nim udział przedstawiciele 25 krajów, m.in. teolodzy, dziennikarze, lekarze, historycy i wychowawcy. Spotkanie przebiegało pod hasłem: ,,Bóg zawierza człowieka kobiecie". 

Udostępnij na Facebooku
Źródło: IAR
    • ~kred
      2013-10-12 23:00
      Posługa kobiet w kościele powinna ograniczyc się do uczestnictwa we mszy, modlitwach i nic absolutnie nic więcej.Posługa w Kościele jest natomiast olbrzymia,powinny godnie się zachowywac,anie gonic z papierosami po ulicach,a nawet pod kościołami.Nie pic!!Nie abortowac swoje dzieci pod żadnym pozorem,ale świadomie wychowywac swoje dzieci na szlachetnych ludzi.Demonstrowac i nie zgadzac się z polityką gender (czyli destrukcji,degeneracji a w rezultacie zguby człowieka)kiedy tylko diabły chcą dokonywac spustoszenia ludzkich sumień.Tyle i aż tyle aby nie wpadac w depresje,gonic za nowymi partnerami i błąkac się po psychologach.
    • ~rel
      2013-10-13 01:22
      Papież Franciszek ma rację, bo właściwie dla kobiet nie ma miejsca w kościele jako instytucji, dawniej był podział w budynku kościelnym licząc od wejścia głównego kościoła na stronę lewą którą zajmowali mężczyźni i stronę prawą którą zajmowały kobiety. Po wojnie kobiety zaanektowały dla siebie obie strony kościoła i teraz nie ma żadnego porządku i wszystko jest wymieszane jak groch z kapustą. Prawda jest taka, że nie tylko zaanektowały dla siebie budynek kościoła ale stanowią w nim większość i niektóre domagają się również godności i stanowisk kościelnych.

      Dużo kobiet lubi się kręcić wokół księży (ocierać się wokół nich), bo uznają ich za kogoś nadzwyczajnego, lepszego niż inżyniera lub lekarza i oczywiście o kilka klas lepszego niż ich własny mąż. Wielu księży nie lubi takich kobiet ponieważ nie lubią ich natręctwa.

      Dawniej kobiety w kościele zajmowały się tylko praniem bielizny liturgicznej, haftowaniem ornatów, układaniem kwiatów na ołtarzach, oraz sprzątaniem kościoła. Właściwie to w Piśmie Świętym nie zdefiniowano co kobieta powinna robić w instytucji kościelnej.

      W islamie kobiety bardzo rzadko (kilka razy do roku) przychodzą do meczetu, bo to mężczyzna powinien do meczetu chodzić nawet 5 razy dziennie na modlitwę ( jak meczet jest blisko), natomiast kobiety mają inne zadanie (wychowanie dzieci) i tym powinny się zajmować, a nie tracić czas na wędrówki do meczetu. Nie słyszy się by jakaś kobieta chciała być mułłą.

      U nas kościoły są pełne kobiet, kiedy tylko są jakiekolwiek nabożeństwa, chociaż księża woleliby by kościoły były pełne mężczyzn, tylko że mężczyźni nie lubią tak często chodzić do kościoła tak jak "latają" kobiety, a niektóre latają do kościoła bez pojęcia po kilka razy dziennie. W tej sytuacji księża nie czują się dobrze otoczeni przez kobiety. Często księża są przez kobiety oplotkowywane (jak się ubiera, co robi, jaki ma samochód , umeblowanie, jak się zachowuje, jakie nauki mówi, czy są prowadzone zajęcia dla dzieci, młodzieży, ministrantów, chór, na co parafia wydaje pieniądze i inne), opowiadane są różne bajki wyssane z palca. Wcale to nie jest dobre ani dla księży ani dla parafii. Te sensacje powtarzane są z ust do ust i docierają nie tylko do kurii biskupiej ale i do centrali w Warszawie, a często to są kompletne idiotyzmy. Dlatego kobiety nie powinny się angażować w jakąkolwiek działalność kościelną bo stają się przedmiotem plotek, a tak naprawdę to wcale nie są księżom potrzebne i mogą stać się dla parafian przedmiotem zgorszenia i różnych domysłów oraz niezdrowych wyobrażeń.
    • ~Wiadomo co kobieta ma robić
      2013-10-13 05:57
      To samo co robiła kiedy Pan Jezus nauczał.
      Wystarczy przeczytać
      Jreśli ktoś chce od tego coś odjkąć albo dołożyć niech pisze Nowy Testament
      i to od samiusieńkiego początku.
      MiRy
    AutorUwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut. Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.