Nowym premierem Ukrainy ma zostać Arsenij Jaceniuk z partii Batkiwszczyna Julii Tymoszenko. Kijowski Majdan ogłosił kandydatów do rządu zaufania narodowego. Przed sceną zebrało się kilkanaście tysięcy ludzi.Borys Tarasiuk jest kandydatem na wicepremiera do spraw integracji z Europą, a Olha Bohomolec - kandydatką na wicepremier do spraw społecznych.

Ministrem spraw wewnętrznych ma zostać Arsen Awakow, który obecnie pełni fukcję szefa tego resortu. Ministrem sprawiedliwości ma być Pawło Petrenko. Ludmiła Denisowa - ministrem polityki społecznej; Andrij Deszczyca - szefem resortu spraw zagranicznych. Potwierdziły się także wcześniejsze spekulacje dotyczące jednego z liderów Automajdanu, Dmytro Bułatowa - został on kandydatem na ministra młodzieży i sportu.

  Oleksandr Szlapak został kandydatem na ministra finansów. Dziennikarka Tetiana Czornowoł ma być szefową Biura Anrykorupcyjnego. Skład nowego rządu ma być zatwierdzony przez parlament na jutrzejszym posiedzeniu.

Jak relacjonuje z Kijowa specjalny wysłannik Polskiego Radia Radomir Czarnecki, zgromadzeni na Majdanie przyjęli ogłoszenie składu nowego rządu z mieszanymi uczuciami. Na oklaski mogli liczyć tylko ci, którzy przebywali z demonstrującymi, jak komendant Majdanu Andrij Parubij czy lekarka Olha Bohomolec. Parubij ma zostać szefem Rady Bezpieczeństwa Narodowego, zaś Bohomolec ma otrzymać tekę wicepremier do spraw społecznych.

Ludziom na Majdanie nie spodobał się jednak sposób prezentacji kandydatów na rządowe stanowiska. Zgromadzeni liczyli na to, że będą mogli się wypowiedzieć, ale po krótkim przedstawieniu kandydaci niemal od razu zeszli ze sceny. Tłum próbował wedrzeć się na trybunę, by wymóc w ten sposób dyskusję. Prowadzący wiec próbowali uspokoić sytuację. Zarządzono odśpiewanie hymnu i minutę ciszy na cześć poległych, ale nawet wówczas było słuchać gwizdy.