Pełniący obowiązki prezydenta Ukrainy Ołeksandr Turczynow zapowiada, że ci, którzy złożą broń, nie zostaną ukarani. Uzbrojeni separatyści wciąż jednak okupują państwowe budynki na wschodzie kraju.

>>>Rosyjska gazeta: Ludzie z widłami i młotkami pomaszerują na Kijów

Najwięcej takich budynków okupowanych jest w obwodzie donieckim. W tym stolicy regionu samym Doniecku. Tam zajęta jest siedziba administracji państwowej, przed budynkiem pikietują zwolennicy separatyzmu. To w siedzibie miejscowej administracji okupowanej przez uzbrojone bojówki ogłoszono ponad tydzień temu powstanie separatystycznej Donieckiej Republiki.

Napięta sytuacja panuje również w kilku miastach obwodu. Mimo prowadzonej wczoraj operacji antyterrorystycznej w Słowiańsku, okupowana tam komenda milicji wciąż znajduje się w rękach uzbrojonych separatystów. Wczoraj polała się tam krew jest co najmniej jeden zabity po stronie ukraińskiego specnazu. Lokalne media donoszą, że uzbrojone bandy ostrzelały tam cywilny samochód. Są ranni.

Podobna sytuacja panuje też w Kramatorsku - świetnie uzbrojone i umundurowane bojówki również zajmują posterunek milicji. Prorosyjskie oddziały kontrolują również budynek lokalnych władz w Mariupolu. Wczoraj Służba Bezpieczeństwa Ukrainy oświadczyła, że rozruchy na wschodniej Ukrainie są przygotowane e przez rosyjskie służby, które zaangażowały miejscowych przestępców.

Czy po zajęciu Krymu Rosja będzie próbowała przejąć kolejne terytoria?