Informację o wizycie rosyjskiego prezydenta w Austrii potwierdziły biura kanclerza i prezydenta Heiza Fischera. Na razie szczegółowy plan podróży nie jest znany. Agencje spekulują, że podczas spotkań Władimira Putina z kanclerzem Wernerem Faymannem i prezydentem Fischerem mogą zostać poruszone kwestie sytuacji na Ukrainie i sprawa Gazociągu Południowego.

Wiedeński dziennik "Die Presse" podał, że choć wizyta była planowana od miesięcy, ogłoszono ją dopiero, gdy Putin spotkał się z prezydentem Francji Francois Hollande'm i brytyjskim premierem Davidem Cameronem. Były to pierwsze spotkania rosyjskiego przywódcy z ważnymi politykami zachodnimi od czasu anektowania Krymu przez Moskwę.

W ostatnim czasie Austria opowiadała się za nakładaniem na Moskwę kolejnych sankcji za jej działania na Ukrainie. We wtorek prezydent Fisher spotkał się w Warszawie z ukraińskim prezydentem-elektem Petrem Poroszenką. Fisher wybiera się także na niedzielną inaugurację prezydentury Poroszenki do Kijowa.

Australia też zaprasza Putina

Tymczasem obecny na uroczystościach we Francji premier Australii zapowiedział, że spodziewa się obecności Władimira Putina na szczycie grupy G20, który planowany jest na listopad w Brisbane - podaje "The Australian".

Tym samym Tony Abbott dał do zrozumienia, że Australia utnie wszelkie próby wykluczenia Rosji z udziału w spotkaniu, tak jak to się stało w przypadku grupy G7. Przywódcy najbardziej uprzemysłowionych państw świata pierwszy raz od 17 lat spotkali się bez udziału Rosji. Była to kara za aneksję Krymu.

- G20 to klub ekonomiczny, w odróżnieniu od grupy G7 czy G8, która ogromną uwagę poświęca bezpieczeństwu - tłumaczył Abbott. Przyznał, że Australia jest zainteresowana wydarzeniami na Ukrainie i w pełni rozumie decyzję o wykluczeniu Rosji z G7. - Ale kiedy chodzi o dobrobyt świata, zarządzanie międzynarodowymi finansami, harmonizację opodatkowania i aktywizowanie globalnego wzrostu gospodarczego, sądzę, że lepiej, by Rosja brała w tym udział - dodał australijski premier.

ZOBACZ TAKŻE: Kolacja w Paryżu. Obama i Putin nie chcieli usiąść przy jednym stole >>>