W Bawarii o 13:00 rozpoczyna się szczyt grupy G7. Na zamku Elmau
spotykają się przywódcy siedmiu najbardziej uprzemysłowionych krajów
świata. Szczyt nie wszystkim się podoba. Antyglobaliści protestują już
od kilku dni.
Szacuje się, że organizacja szczytu na zamku Elmau będzie kosztowała co najmniej 130 milionów euro. Ale to tylko jeden z wielu powodów do protestów. Zdaniem antyglobalistów, grupa G7 jest bezprawną inicjatywą.
Jeden z organizatorów demonstracji Reiner Braun powiedział Polskiemu Radiu, że grupa G7 ma bardzo duży wpływ na światowe wydarzenia, ale jej kraje to tylko 10 procent światowej ludności. Jak przekonywał, G7 jest do cna niedemokratyczna. Reiner Braun dodawał, że kraje G7 są odpowiedzialne za największe kryzysy naszych czasów.
Protesty antyglobalistów to już stały element szczytów grupy G7. Nie inaczej jest w tym roku.
Do G7 należą Stany Zjednoczone, Kanada, Wielka Brytania, Francja, Niemcy, Włochy i Japonia.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło IAR
Powiązane