Janowski wynajął dzięki pośrednictwu kilku osób - w tym swojego trenera sportowego oraz żandarma - dwóch płatnych morderców pochodzących z Komorów. W sumie wszystkie biorące udział w spisku osoby otrzymały 155 tysięcy euro

Motywem zlecenia zabójstwa był fakt, że Helene Pastor przestała wypłacać swojej córce, a żonie konsula honorowego miesięczną pensję w wysokości pół miliona euro. Sylvie Pastor nie wiedziała, że za morderstwem kryje się jej mąż. 

Wojciech Janowski zrezygnował z obecności adwokata w trakcie przesłuchań w Marsylii, gdyż - jak twierdzą francuskie media - chciał się dowiedzieć, jak dużo policja wie o jego działalności, w tym także biznesowej. Marsylska prokuratura zainteresowała się bowiem jego znacznymi inwestycjami na rynku energii odnawialnych. 

Na początku maja Helene Pastor oraz jej kierowca zostali śmiertelnie ranni w chwili, gdy opuszczali parking przed kliniką w Nicei. 

Polski MSZ odebrał Wojciechowi Janowskiemu tytuł konsula honorowego. Z komunikatu resortu wynika, że powodem była "utrata z nieposzlakowanej opinii niezbędnej do pełnienia tej zaszczytnej funkcji".