Bomby, które spadły na szkołę zabiły około 20 osób, które wcześniej uciekły ze swoich domów i schroniły się w placówce. Szczegóły na razie nie są znane, wiadomo jedynie, że wśród ofiar są kobiety i dzieci. Z kolei Hamas nad ranem ponownie wystrzelił kilka rakiet w kierunku izraelskich miast.

Jak relacjonuje ze Strefy Gazy specjalny wysłannik Polskiego Radia Wojciech Cegielski, po nocnych nalotach liczba zabitych w Gazie od początku izraelskiej operacji wzrosła do 1231 osób. Po stronie izraelskiej jest 56 ofiar przy czym od wczoraj w Izraelu nikt nie zginął. Rannych jest ponad 6,5 tysiąca Palestyńczyków, a ponad 200 tysięcy osób w Gazie uciekło z domów i schroniło się w innych miejscach.

Liderzy zbrojnego ramienia Hamasu zapowiedzieli wczoraj, że nie będą rozmawiać o zawieszeniu broni, póki Izrael nie zniesie wprowadzonej 7 lat temu blokady Gazy.

Również władze Izraela sugerują, że nie chcą rozejmu, póki nie zostaną zniszczone wszystkie tajne tunele Hamasu prowadzące z Gazy do Izraela.

Wojna w Strefie Gazy trwa już 23 dni.

CZYTAJ TAKŻE: To była najgorsza noc od tygodni. Gaza nie ma już elektrowni>>>