Zwiększenie budżetów na bezpieczeństwo i obronę, wzmocnienie koordynacji wewnątrz NATO i Unii Europejskiej, ale także wspieranie organizacji regionalnych – to najważniejsze punkty, które znalazły się w podsumowaniu tegorocznej konferencji Security Jam. Debata internetowa zakończyła się w czwartek i wzięło w niej udział ponad 3 tys. osób z całego świata.

Ta edycja forum - trzecia z kolei - okazała się z pewnością największym sukcesem frekwencyjnym. Uczestniczyło w niej ponad 3 tys. osób z całego świata, w tym szefostwo (militarne i polityczne) NATO, ministrowie obrony, naukowcy, politycy, eksperci. Debata toczyła się w pięciu grupach tematycznych. Z najciekawszych idei stworzono wstępne zestawienie dziesięciu punktów, które staną się rekomendacjami dla przyszłej szefowej unijnej dyplomacji, Federiki Mogherini.

Co uczestnicy forum uznali za największe wyzwania dla światowego bezpieczeństwa? Nie wojnę na Ukrainie, ale wojnę w Syrii i ekspansję tzw. republiki islamskiej. Problemem są oczywiście uchodźcy (Unia jest wzywana do zorganizowania międzynarodowej konferencji donatorów), ale przede wszystkim wojownicy rekrutowani do szeregów ISIS. Dlatego kraje europejskie powinny włączyć się w aktywną pomoc (nie tylko finansową, także edukacyjną) najbiedniejszym grupom społecznym w Syrii i innych krajach. Niezbędna jest też współpraca krajów w regionie, także wspierana z zewnątrz. Oraz pomoc ze strony NATO dla zagrożonych destabilizacją członków sojuszu - głównie Turcji.

Kraje europejskie i rzecz jasna także Sojuszu powinny zwiększyć swoje wydatki na obronę, poza tym wydatki na obronę nie powinny być wliczane (w kalkulacjach czynionych na potrzebny unijnej wspólnej kasy) do budżetów narodowych. Dzięki temu kraje członkowskie będą mogły więcej pieniędzy przeznaczać na obronę. Ważna jest też lepsza koordynacja działań. Ciekawym pomysłem – to są akurat propozycje do przemyślenia dla nowego szefa NATO - jest stworzenie wspólnego funduszu sojuszu (ze składek członkowskich) oraz coś, co jest coraz bardziej naglącym problemem - zdefiniowanie cyberataków i cyberprzestępczości.

Oraz obmyślenie strategii obronnej. I wreszcie punkt dotyczący krajów na wschód od Unii Europejskiej: Unia powinna zastąpić lub raczej może podzielić dotychczasowy program Partnerstwa Wschodniego na trzy oddzielne programy: osobny dla Rosji, kolejny dla Ukrainy, Mołdawii i Gruzji (czyli krajów które podpisały umowę stowarzyszeniową z Unią) i ostatni dla Armenii, Azerbejdżanu i Białorusi. Realizacja tego punktu oznaczałaby de facto przedefiniowanie Partnerstwa Wschodniego…
Internetowa debata zakończyła się w czwartek, w ciągu następnych tygodni powstanie książkowe opracowanie podsumowujące jej najważniejsze wątki.

10 punktów do przemyślenia dostanie z kolei przyszła szefowa unijnej dyplomacji. A jako, że Federice Mogherini podlega też polityka bezpieczeństwa i obrony europejskiej, rekomendacje mogą się przydać. Warto dodać, że wśród 10 najbardziej zaangażowanych w debatę krajów (obliczano na podstawie liczby uczestników) znalazła się Polska. A dziennik.pl był jedynym w Polsce partnerem medialnym wydarzenia. 

ZOBACZ TAKŻE: Co grozi Europie? Wyjątkowy czat o bezpieczeństwie>>>