W sobotę w Monachium rozpoczyna się doroczna trzydniowa konferencja poświęcona bezpieczeństwu. Jej głównym tematem będzie wojna w Zagłębiu Donieckim. A najciekawszą rozgrywką - dyskusja o dostarczaniu broni Ukrainie. Europejskie stolice są w tej kwestii podzielone. Amerykanie - o czym pisaliśmy - są skłonni powiedzieć tak.

Samo NATO nie powinno dostarczać pomocy wojskowej, bo w ten sposób dałoby Rosji pretekst do eskalacji konfliktu i do twierdzeń, że źródłem całego zła była strategia rozszerzenia Sojuszu. Ale rosyjska odmowa wdrożenia postanowień mińskich może sprawić, że państwa zachodnie nie będą miały wyboru i dostarczą Kijowowi wyposażenie obronne. Moskwa powinna zdawać sobie sprawę z odpowiedzialności, jaka na niej ciąży - napisał w tygodniku "Der Spiegel" przewodniczący konferencji Wolfgang Ischinger, były ambasador Niemiec w USA.

Litwa już w listopadzie ubiegłego roku, m.in. ustami prezydent Dalii Grybauskaite, obiecała Ukraińcom broń. Uzgodniliśmy, że oni sprawdzą, czego potrzebują, my sprawdzimy, co możemy wysłać, i na tej podstawie stwierdzimy, jak możemy pomóc - mówił Reutersowi minister obrony Juozas Olekas. Dostawy ruszyły na początku stycznia. Co zawierają? Tajemnica wojskowa. Pomoc zdecydowanie popiera też Rumunia, która obawia się, że podsycana z Kremla rebelia rozleje się także na graniczących z nią terenach ukraińskiego Budziaka, nad którym zaobserwowano już wzmożoną aktywność rosyjskich samolotów bezzałogowych. – Jeśli chcemy dać Ukraińcom szansę, musimy działać tak mocno jak Federacja Rosyjska, to znaczy wesprzeć ukraińską armię wszelkimi środkami, jakie tylko możemy dostarczyć – podkreślał prezydent Traian Basescu.

Po wrześniowym szczycie NATO w Walii doradca Poroszenki Jurij Łucenko pisał na Facebooku, że dostawy broni dla Kijowa obiecali Amerykanie, Francuzi, Norwegowie, Polacy i Włosi. Stwierdzenie to zostało natychmiast zdementowane przez wszystkie strony poza Paryżem, który w ogóle odmówił komentarza. Włochy przygotowują jedynie pakiet nieśmiercionośnej pomocy wojskowej, takiej jak hełmy czy kamizelki kuloodporne - oświadczył w rozmowie z Reutersem przedstawiciel tamtejszego resortu obrony.

Z kolei Kanada, która ma ponad milion obywateli o ukraińskich korzeniach, już dostarcza Kijowowi wyposażenie - m.in. mundury i kamizelki kuloodporne. Broń może być dostarczana, o ile taką decyzję podejmie NATO - zastrzegł minister obrony Robert Nicholson. Polska tymczasem jest skłonna dostarczyć broń na zasadach komercyjnych. Ale na razie Kijów nie wyraził oficjalnie zainteresowania podobnymi dostawami.

ZOBACZ TAKŻE: Najświeższe informacje z Ukrainy>>>