Szef Rady Europejskiej ocenił, że istnieją powody dla przedłużenia sankcji. Jak powiedział, potrzebna jest presja na Rosję, tak aby porozumienie z Mińska zostało całkowicie wprowadzone w życie.

Donald Tusk dodał, że naiwne jest liczenie na dobrą wolę Rosji albo separatystów. Przewodniczący Rady Europejskiej zaznaczył też, że wspólnota transatlantycka musi pozostać zjednoczona w sprawie sankcji dla Rosji.

Donald Tusk przyznał, że prezydent Stanów Zjednoczonych Barack Obama ostrzegał go przed krytycznym momentem w relacjach transatlantyckich, jeśli Europa w czerwcu nie przedłuży sankcji. Pytany, czy zgodzą się na to wszystkie kraje członkowskie Unii Europejskiej, Tusk przyznał, że będzie to trudny proces, jednak - jak dodał - wszyscy rozumieją potrzebę zachowania wspólnego stanowiska. Według niego, to najsilniejsza motywacja.

CZYTAJ TEŻ: Po co Tusk pojechał do Stanów? Ekspert: Chce uratować swój wizerunek >>>