Tym razem gorzkich słów nie szczędził szef liberałów Guy Verhofstadt. Europoseł z Belgii mówił o tym na sesji plenarnej w Brukseli poświęconej szczytowi, który odbył się w ubiegłym tygodniu. To właśnie wtedy, na marginesie spotkania, szef Rady zorganizował tak zwany miniszczyt z udziałem przedstawiciel unijnych instytucji, premiera Grecji, oraz przywódców Niemiec i Francji.

- Ubolewam, że do tego doszło. Co to za Unia Europejska jest w takim razie?! Sytuacja w Grecji interesuje wszystkie kraje w Unii, a na pewno w strefie euro. Nie wolno organizować szczytów w wąskim gronie. To niedopuszczalne. Proszę więc tego nie robić  - mówił Guy Verhofstadt. 

Gdy krytyka posypała się na Donalda Tuska w ubiegłym tygodniu, ten tłumaczył, że o zorganizowanie miniszczytu poprosił go premier Grecji. Szef Rady podkreślał, że dyskusja z udziałem przedstawicieli wszystkich krajów mogła by się zakończyć ostrą krytyką władz w Atenach za niewywiązanie się ze wszystkich obietnic, czego chciał uniknąć.

CZYTAJ TEŻ: Jak Coca-Cola Light? Unijni dyplomaci o pierwszym szczycie pod przewodnictwem Tuska >>>